W sobotę zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Przemysław Radzik zdecydował o podjęciu czynności wyjaśniających w sprawie wpisu poznańskiego sędziego Jarosława Ochockiego.

Reklama

Chodzi o wpis sędziego Ochockiego na Twitterze: "Panie Duda! Piszę to z całą odpowiedzialnością. Jest pan złym człowiekiem, marnym prezydentem, ziejącym nienawiścią w imię swoich doraźnych i partyjnych, politycznych celów. Szkodzi pan Polsce! Sędzia Jarosław Ochocki".

Prezydencki minister ocenił w poniedziałek w TVP 1, że wpis ten jest "absolutnie niedopuszczalny i niegodny". - Sędzia, który w ten sposób się zachowuje, ma zupełne niezrozumienie swojej roli ustrojowej, ale ma też zupełne niezrozumienie i nieznajomość prawa - ocenił Mucha.

Jego zdaniem, takie działania są inspirowane przez część opozycji. - Jest takie przekonanie, jakby kolejną frakcją opozycyjną miała być część środowiska sędziowskiego. Szalenie ryzykowne zachowanie, bo to szkodzi wymiarowi sprawiedliwości, ale szkodzi także funkcjonowaniu demokracji w Polsce - oświadczył prezydencki minister.

Czy jeżeli w niezawisłości sędziowskiej jest wpisana zasada apolityczności, to czy ktoś, kto publicznie komentuje, szukając rozgłosu, dokonuje oceny sposobu wykonywania prezydentury takim językiem, który jest dla mnie żenującym, to to jest osoba, która zachowuje przymiot apolityczności? Czy to jest ten wzorzec sędziowski? - pytał.

Mucha wskazywał, że mamy prawo do krytyki osoby publicznej, ale czym innym są sfomułowania, które mają budować pogardę. Zwracał przy tym uwagę, że znieważanie prezydenta jest przestępstwem ściganym z urzędu. - To nie zależy od tego, czy ktoś się czuje znieważony. To są kategorie obiektywne, to jest przestępstwo ścigane z urzędu, to jest przepis Kodeksu karnego. Jestem jak najdalszy od ferowania ocen, czy to przestępstwo zostało popełnione, czy nie, niech się w tej sprawie wypowiada prokuratura - zaznaczył prezydencki minister.

Zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Przemysław Radzik o podjęciu czynności wyjaśniających w sprawie wpisów poznańskiego sędziego poinformował w sobotę na Twitterze. "Prezydent RP uosabia majestat Rzeczypospolitej i jest jej najwyższym przedstawicielem. Znieważenie Prezydenta jest przestępstwem. Niepojęte, że czyni to sędzia, który ślubował wierność swojej Ojczyźnie. Podjąłem czynności w sprawie Jarosława O." - napisał Radzik.

Do wpisu załączył komunikat rzecznika dyscyplinarnego sędziów Piotra Schaba, informujący, że Jarosław Ochocki w sobotę "nie zachowując powściągliwości w korzystaniu z mediów społecznościowych, na portalu Twitter zamieścił wpisy znieważające Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej".

Schab zaznaczył, że wyczerpuje to "znamiona ściganego z urzędu przestępstwa z art. 135 ust. 2 Kodeksu karnego w zw. z art. 12 ust. 1 Kodeksu karnego", a sędzia Jarosław Ochocki "uchybił godności urzędu oraz zasadom etyki zawodowej".

Art. 135 ust. 2 Kodeksu karnego mówi, że kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Sędzia Jarosław Ochocki odniósł się do sprawy w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". - Nie zrobiłem nic złego. Przedstawiłem swoją ocenę jako sędzia, ale przede wszystkim jako obywatel. Czara goryczy przelała się, gdy prezydent Duda powiedział w Katowicach o eliminacji sędziów. To niewiarygodne słowa. Wyraziłem swoją opinię, do czego miałem prawo – mówił gazecie sędzia Ochocki.

Poznański sędzia uważa, że błyskawiczna reakcja rzecznika dyscyplinarnego ma przestraszyć sędziów i zamknąć im usta. "Nie dam się zastraszyć. W sprawach ważnych dla kraju nadal będę zabierał głos" - dodał.

W piątek podczas spotkania z mieszkańcami blisko ośmiotysięcznego Zwolenia prezydent omawiał sytuację w polskim wymiarze sprawiedliwości. Zdaniem prezydenta, Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego musi być utrzymana. Jak podkreślił, organ ten jest po to, aby "wyeliminować czarne owce" ze środowiska sędziowskiego.

Próbują nam dzisiaj to nasze prawo do posiadania uczciwego, dobrego wymiaru sprawiedliwości, do jego naprawy, na wszystkie sposoby, odebrać. Nie pozwólmy na to, żeby inni decydowali za nas. My, Polacy, mamy prawo decydować o sobie samych i swoich sprawach; po to walczyliśmy o demokrację - oświadczył prezydent. - Jestem prezydentem RP. Nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce i jak mają być prowadzone polskie sprawy - dodał Andrzej Duda.

Reklama

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” staje w obronie sędziego Jarosława Ochockiego

Zdaniem "Iustitii" wpis Ochockiego to jedynie „reakcja na krzywdzące słowa prezydenta” i ma jedynie „charakter krytycznej opinii”. „W żadnym wypadku nie wyczerpuje to znamion przestępstwa znieważenia Prezydenta RP, co z pewnością jest wiadome podejmującemu czynności zastępcy Rzecznika” – wskazano.

Stowarzyszenie ocenia, że wszczęcie postępowania jest „całkowicie bezpodstawne”.

"Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych – Rzecznik Dyscyplinarny SSP oraz jego zastępcy nie są uprawnieni do wszczynania postępowań dyscyplinarnych lub podejmowania czynności wyjaśniających wobec sędziego sądu okręgowego" – stwierdzono.

W drugim z wydanych oświadczeń "Iustitia" sama zarzuca prezydentowi Dudzie prowadzenie „kampanii nienawiści” przeciwko sędziom.

Sugerowanie, że sędziowie są nieodpowiedzialni i "powinni być eliminowani", gdyż inaczej »Polska nigdy nie będzie normalnym państwem«, jest przykładem mowy nienawiści, która może skutkować aktami przemocy skierowanymi wobec poszczególnych sędziów – stwierdzają sędziowie "Iustitii".