Konwencja Biedronia odbywa się w słupskiej filharmonii "Sinfonia Baltica". Rozpoczęła się od wystąpienia prezydent miasta Krystyny Danileckiej-Wojewódzkiej i Adriana Zandberga z Lewicy Razem.
Podczas konwencji Biedroń podkreślał, że Słupsk to miasto jego życia, którym zarządzał w poprzedniej kadencji samorządu. - mówił. Wymienił przy tym zasługi kierowanego przez siebie ratusza - m.in. oddłużenie miasta czy nowe miejsca pracy. - mówił.
Lider Wiosny mówił także, że najbliższe będą bardzo ważne. - podkreślał.
Polityk odpowiadał też na zadane przez siebie pytanie, dlaczego zdecydował się na kandydowanie. Przyznał, że nie ma "prezydenckich genów", ani nie pochodzi z politycznej rodziny. podkreślał. - mówił.
Biedroń mówił także, że w obecnej prezydenturze zabrakło odpowiedzialności. - mówił. - dodał.
- mówił.
Biedroń mówił również o swoich inicjatywach ustawodawczych, które skupiać się będą m.in. na poprawie jakości opieki zdrowotnej poprzez m.in. zwiększenie wydatków na zdrowie 7,2 proc. PKB, lekach na receptę za 5 zł, ale także budowie mieszkań na wynajem, usprawnieniu polskiego wymiaru sprawiedliwości poprzez m.in. przyspieszenie postępowań czy godnej emeryturze gwarantowanej w wysokości 1600 zł. Mówił o polityce zagranicznej: "polska dyplomacja kompletnie straciła busolę, , kręci się w kółko i jest nieskuteczna" i "robi awantury o drobnostki". Dodał, że Polska pokłóciła się z Unią Europejską, Niemcami, Litwą i Ukrainą. Zapowiedział przy tym współpracę z UE, silną współpracę w ramach Trójkąta Weimarskiego i Grupy Wyszehradzkiej.
- mówił i zadeklarował plan zabezpieczenia militarnego Polski w ramach NATO i PESCO.
Odniósł się także do polityki klimatycznej. "Jeśli zostanę wybrany, to za rok, w 2021 roku, zorganizuję duży, europejski szczyt klimatyczny, ale nie taki, jaki organizował prezydent Andrzej Duda, na którym pokazuje się dekoracje z węgla". - przekonywał.
Zandberg: Duda i Kidawa-Błońska nie zbudują ani szklanych domów, ani żadnych innych
- mówił w Słupsku Adrian Zandberg.
Zandberg odniósł się także do konkurentów Biedronia na stanowisko prezydenta. J - podkreślił.
Potem wystąpił też szef SLD Włodzimierz Czarzasty.
Czarzasty: W PRL nasi dziadkowie tworzyli naszą przyszłość; nikt tego nie wygumkuje
Czarzasty w swoim wystąpieniu zaznaczył, że Robert Biedroń, który jest kandydatem Lewicy na prezydenta, jest gwarantem prawdy historycznej. - mówił Czarzasty.
Czarzasty dodał, że na ziemiach odzyskanych walczyło 300 tys. żołnierzy polskich oraz zginęło 200 tys. żołnierzy radzieckich. - powiedział.
Dodał, że na ziemiach odzyskanych 754 saperów oczyściło z min 100 tys. kilometrów kwadratowych terenu, 100 tys. km dróg, 2439 mostów, 15 tys. miejscowości. - zaznaczył.
Czarzasty dodał również, że PRL "miał wiele błędów", ale też "miał wiele plusów". - podkreślił.
Zaznaczył przy tym, że do roku 1956 "było masę niepotrzebnych morderstw, masę niepotrzebnych świństw, masę niepotrzebnych gwałtów i różnych rzeczy, za które ludzie powinni się wstydzić". - skwitował.
Przemawiała również wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica) oraz prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska.
Przed konwencją Biedronia w filharmonii zebrał się Sojusz Lewicy Demokratycznej, który jednogłośnie zatwierdził kandydaturę lidera Wiosny w wyborach. Wcześniej takie decyzje podjęły Rady Krajowe Wiosny i Lewicy Razem.
Biedroń był prezydentem Słupska w latach 2014-2018, a wcześniej posłem w latach 2011-2014 w klubie Ruch Palikota i Twój Ruch. W lutym 2019 roku na Torwarze zainaugurowała działalność partia Wiosna, na której czele stanął. W ubiegłorocznych wyborach Biedroń z list swego ugrupowania dostał się do Parlamentu Europejskiego.