– skomentował zarzuty ambasadora Izydorczyka na antenie Radia ZET Paweł Jabłoński. dodał. Jego zdaniem, słowa ambasadora to forma zemsty za utratę stanowiska. Sprawę - zdaniem wiceministra - wyjaśni jednak prokuratura, która ma ocenić zarzuty wobec dyrektora generalnego. Jak jednak dodał, w stosunku do byłego ambasadora również
Sam Jacek Izydorczyk oskarża bowiem urzędników m.in. o przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków i poświadczenie nieprawdy.
– pisze Onet.
To Papierz doprowadził do odwołania Izydorczyka z placówki w Tokio latem minionego roku. Izydorczyk przekonuje w doniesieniu do prokuratury, że zrobił to, wielokrotnie naruszając prawo – dodaje portal.
Były ambasador zarzuca Papierzowi m.in. skandaliczne zachowanie w japońskiej świątyni. – mówi Izydorczyk.
– czytamy w Onecie.