Podczas czwartkowej debaty w Izbie Gmin z okazji Dnia Pamięci Holokaustu Kawczynski zwrócił uwagę, że Polska - choć została najbardziej zniszczona podczas II wojny światowej - nie otrzymała żadnych odszkodowań od Niemiec, które zasłaniają się porozumieniem zawartym z komunistycznymi władzami PRL.
Wyraził frustrację faktem, że wprawdzie obecny polski rząd podnosi co jakiś czas tę kwestię, ale nie przekłada się to na żadne konkretne działania. Zapowiedział, że jeśli takich efektów nie będzie, on sam podejmie starania.
- powiedział Kawczynski.
Podkreślił, że jego pokolenie - którego rodzice i dziadkowie osobiście doświadczyli skutków niemieckiej agresji - jest ostatnim mogącym realnie coś zrobić w tej sprawie, bo dla kolejnych wojna będzie już tylko odległym historycznym faktem.
- zapewnił Kawczynski.
Ostrzegł też przed fałszowaniem i rozmywaniem odpowiedzialności za II wojnę światową. - przypomniał, ale zwrócił uwagę, że to nie jedyny taki przykład. Powiedział, że ma gruby plik korespondencji z publiczną stacją BBC dokumentujący jego żądania sprostowania błędnego terminu "polskie obozy koncentracyjne". Wskazał też, że mówienie o nazistach, a nie Niemcach w kontekście wojny również jest rozmywaniem odpowiedzialności, bo zbrodnie popełniali żołnierze, którzy wcale nie byli członkami partii nazistowskiej.
Reprezentujący Partię Konserwatywną Kawczynski jest jednym obecnie posłem do Izby Gmin mającym polskie pochodzenie. Urodził się w 1972 r. w Warszawie, do Wielkiej Brytanii przyjechał w wieku sześciu lat. W Izbie Gmin zasiada od 2005 r.