- mówił Kosiniak-Kamysz, prezentując w piątek w Warszawie swoje hasło wyborcze i sztab. Szefową sztabu została dziennikarka Magdalena Sobkowiak.
- wyliczał lider ludowców.
Zapewnił, że jeśli zostanie prezydentem, jego zobowiązaniem będzie zostawienie lepszej Polski, "niż ją zastaliśmy". - dodał.
Mówił, że chce być prezydentem "dla wszystkich Polaków" i że chce oddać władzę w ręce obywateli, gdyż chce "rewolucji obywatelskiej". - tłumaczył. Mówił też o kwestiach ekologicznych, o tym "że będziemy oddychać czystym powietrzem, będziemy zdrowi, a Polska będzie zielona", i taka zostanie przekazana kolejny pokoleniom.
Kosiniak-Kamysz zapewniał, że jest zdeterminowany wygrać wybory prezydenckie, bo zmiana prezydenta jest w Polsce konieczna. W jego ocenie obecny prezydent Andrzej Duda nie spełnił pokładanych w nim nadziei. i - stwierdził.
- przekonywał. Mówiąc o polityce pojednania zapewnił, że "zburzy mury nienawiści". Ocenił również, że wygra wybory prezydenckie.
Kosiniak-Kamysz przedstawił również skład swojego sztabu, którego szefową została była dziennikarka Magdalena Sobkowiak, a rzecznikiem Dariusz Klimczak. W skład sztabu Kosiniaka-Kamysza weszli również: odpowiedzialny za strategię Piotr Zgorzelski oraz m.in. Krzysztof Hetman, Adam Jarubas, Agnieszka Petelicka, Piotr Apel, Jacek Protasiewicz, Michał Kamiński, Władysław Teofil Bartoszewski, Jan Filip Libicki, Krzysztof Paszyk, Miłosz Motyka, Urszula Pasławska, Agnieszka Ścigaj, Czesław Siekierski, Stanisław Tyszka i Mieczysław Kasprzak.
- oświadczył Kosiniak-Kamysz przedstawiając swoich doradców i współpracowników. Podkreślił też, że jako kandydat na prezydenta ma poparcie nie tylko PSL-u, ale całej Koalicji Polskiej. Wymienił: ruch Kukiz 15, Unię Europejskich Demokratów, samorządowców, rzemieślników i przedsiębiorców.