Dziennik Gazeta Prawana logo

Agenci CBA w mieszkaniu syna Banasia. Śledczy: To ostatnie z wytypowanych miejsc

20 lutego 2020, 12:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marian Banaś
<p>Marian Banaś</p>/PAP Archiwalny
Funkcjonariusze CBA dokonali w czwartek przeszukania ostatniego z wytypowanych miejsc, w ramach śledztwa dotyczącego m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Mariana Banasia. Według RMF FM, chodzi o mieszkanie syna b. szefa służby celnej i b. ministra finansów, a obecnie szefa NIK.

Informacje o przeszukaniu potwierdził rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Paweł Sawoń. - powiedział PAP. Według radia RMF FM , chodzi o syna Mariana Banasia, a przeszukanie dotyczyło jego mieszkania w Wyszkowie. Prokurator Sawoń poinformował też, że to ostatnie z dwudziestu wytypowanych miejsc, w których te czynności miały być przeprowadzone w minioną środę.

Wtedy też prokuratura informowała, że w ramach śledztwa dotyczącego m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych b. szefa służby celnej i b. ministra finansów, a obecnie szefa NIK Mariana Banasia, funkcjonariusze CBA dokonali przeszukań w "mieszkaniach prywatnych szeregu osób, firmach oraz pomieszczeniach służbowych mieszczących się w siedzibie Najwyższej Izby Kontroli".

"Przeprowadzenie tych czynności jest konsekwencją nowych ustaleń dowodowych pozyskanych w ramach postępowania prowadzonego przez CBA. Wśród nich znajdują się ujawnione kopie umowy dzierżawy nieruchomości zawarte między panem Marianem Banasiem, a osobą wynajmującą. Dowody te poddają w wątpliwość prawdziwość oświadczenia złożonego przez pana Mariana Banasia, co do okoliczności mających istotne znaczenie dla wyjaśniania sprawy" - napisał w środowym komunikacie prok. Sawoń. Dodał, że w oparciu o nie funkcjonariusze CBA zwrócili się z wnioskiem do Prokuratury Regionalnej w Białymstoku o wydanie postanowienia o przeszukaniu "celem znalezienia i zabezpieczenia istotnych dokumentów w sprawie". "Konieczność przeszukań wynika również z analizy dokumentacji pozyskanej przez organy skarbowe" - dodał prok. Sawoń.

Pytany w czwartek o medialne przekazy o tym, że również w czasie czynności przeprowadzonych w siedzibie NIK agenci CBA zabezpieczyli dokumenty zaznaczył, że nie zna jeszcze szczegółów dotyczących zabezpieczenia dowodów w trakcie przeszukań. - dodał. Śledztwo to zostało wszczęte na początku grudnia. Podstawą były wówczas trzy zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które wpłynęły do białostockiej prokuratury od grupy posłów opozycji w tym m.in. posła Jana Grabca (Koalicja Obywatelska), Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz z Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Kilka dni temu wpłynęło kolejne zawiadomienie CBA.

- mówił w grudniu PAP prok. Sawoń.

Czyny takie kwalifikowane są z Ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne oraz z Kodeksu karnego skarbowego; grozi za nie do 5 lat więzienia. Dotąd w tej sprawie nikomu nie postawiono zarzutów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM / PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj