Zaznaczył też, że rozważa podjęcie kroków prawnych.

Reklama

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja w czwartek zarzucił wiceministrowi zdrowia Sławomirowi Gadomskiemu, że "przekazuje i szerzy nieprawdziwe informacje, które wprowadzają w błąd zarówno środowisko lekarskie, jak i opinię publiczną".

Odwołał się do sejmowej wypowiedzi wiceministra z 13 stycznia br. Gadomski powiedział wtedy, że przedstawiciele okręgowych izb lekarskich oraz Naczelna Izba Lekarska "mówią jednoznacznie, że już nie chcą i nie postulują zwiększenia wynagrodzeń lekarzy, że nie taki jest cel ich działań".

Prezes NRL domagał się sprostowania tych słów. W odpowiedzi biuro prasowe resortu zdrowia poinformowało, że wiceminister użył skrótu myślowego odnoszącego się do wypowiedzi w wywiadach, których udzielili m.in. w mediach prezes OIL i Tomasz Karauda z Porozumienia Rezydentów.

"Pan Łukasz Jankowski w TVN24 oraz RMF FM, a pan Tomasz Karauda na łamach "Gazety Wyborczej" podkreślali, że nastąpił zauważalny ruch w zakresie wynagrodzeń lekarzy i lekarzy rezydentów, podwyżki zostały przeprowadzone. Obaj wskazali, że obecne postulaty środowiska rezydentów dotyczą kwestii nakładów na służbę zdrowia w aspekcie szerszym, nie zaś w aspekcie wynagrodzeń" – oświadczyło biuro prasowe MZ.

Podkreśliło że wiceminister odnosił się do tych właśnie słów. Jego celem nie było dotknięcie kogokolwiek swoją wypowiedzią, ale tylko "stwierdzenie faktu, że dziś – co podkreślają wspomniani reprezentanci środowiska rezydentów – podwyżki wynagrodzeń nie są głównym celem środowiska lekarskiego".

Takie oświadczenie spotkało się z ostrym sprzeciwem prezesa Okręgowej Izby Lekarskiej, który stwierdził, że "kłamać i manipulować nie wolno, wiceministrowi tym bardziej to nie przystoi".

Dodał też, że ministerstwo próbuje uwiarygodnić swoje kłamstwa jego nazwiskiem. W związku z tym, jak powiedział, rozważa podjęcie kroków prawnych.

Uważam to za próbę dyskredytacji, która świadczy tylko o skuteczności podejmowanych przez nas działań. Będziemy dalej aktywnie działać na rzecz lepszej ochrony zdrowia i poprawy warunków pracy lekarzy – zaznaczył.