We wtorek Trybunał Konstytucyjny po trzech godzinach rozprawy odroczył do 12 marca rozpoznawanie wniosku ws. sporu kompetencyjnego pomiędzy Sejmem, a Sądem Najwyższym i prezydentem, a SN.
I prezes SN Małgorzata Gersdorf w piśmie procesowym skierowanym do TK napisała, że skład Trybunału Konstytucyjnego wyznaczony do rozpoznania sporu kompetencyjnego między Sądem Najwyższym a Sejmem jest sprzeczny z przepisami prawa. Prezes Gersdorf uzasadniła, że przedstawiciel SN nie będzie uczestniczył w rozprawie przed TK dot. sporu kompetencyjnego, ponieważ Trybunał w tym składzie "utracił możliwość rzetelnego wykonywania funkcji powierzonych mu przez ustrojodawcę".
Pytany o tę sprawę wicepremier, szef Porozumienia Jarosław Gowin powiedział w środę w radiowej Trójce:
Dopytywany dlaczego, odpowiedział: "takie wypowiedzi nie budują autorytetu państwa prawa". dodał.
Chodzi o wniosek marszałek Sejmu Elżbiety Witek, który wiąże się z pytaniami prawnymi I prezes Sądu Najwyższego i podjętą 23 stycznia br. uchwałą trzech izb SN - Cywilnej, Karnej i Pracy. Ogólnie według uchwały nienależyta obsada sądów jest wtedy, gdy w ich składzie znajduje się osoba wyłoniona przez aktualną KRS, choć pociąga to za sobą różne skutki w zależności od szczebla sądu i dat orzeczeń.