Karczewski był pytany w Polskim Radio, jak ocenia wyjazd marszałka Grodzkiego do Włoch i jego zachowanie po powrocie. - powiedział. - wyjaśnił.
Zdaniem Karczewskiego, Grodzki "nie powinien pojechać do Włoch, a później po powrocie, jednak powinien poddać się kwarantannie (...) powinien przede wszystkim zadzwonić na infolinię i dowiedzieć się, bo jest torakochirurgiem wspaniałym, wybitnym torakochirurgiem, ale nie jest wirusologiem" - mówił.
Dodał, że on sam zadzwoniłby na infolinię, skonsultowałby się z lekarzem, żeby dowiedzieć się co zrobić. - dodał. - mówił Karczewski.
Powiedział, że wczoraj w Senacie był narażony na zarażenie, ponieważ odbywała się tam duża konferencja. - powiedział. Przypomniał o zarządzeniu podpisanym przez marszałków Witek i Grodzkiego, "które wstrzymuje wszystkie działania odbywające się w parlamencie normalnie - wycieczki, odwiedziny, wizyty zagraniczne". - tłumaczył.
Dodał, że wczoraj w Senacie odbywała się bardzo duża konferencja i otwarcie wystawy, a jego zdaniem, pan marszałek Grodzki powinien odwołać te dwie imprezy. - mówił wicemarszałek senatu.
W poniedziałek wieczorem marszałek Senatu Tomasz Grodzki poinformował na Twitterze, że "w poczuciu odpowiedzialności" poddał się badaniu na obecność koronawirusa i upublicznia jego negatywny wynik. Wezwał też rzecznika sztabu prezydenta Andrzeja Dudy - Adama Bielana, by nie siał paniki i "nie odwracał uwagi od problemów własnego obozu politycznego w kampanii prezydenckiej". Dołączył też skan wyniku wykonanego w poniedziałek badania laboratoryjnego na obecność koronawirusa w organizmie. W rubryce wynik napisano w nim: "nie wykryto".
Odniósł się w ten sposób do wypowiedzi Bielana z poniedziałkowej konferencji, że docierają do niego informacje o niedawnej wizycie prywatnej marszałka Senatu we Włoszech. Rzecznik sztabu prezydenta podkreślał, że opinia publiczna ma prawo wiedzieć, czy trzecia osoba w państwie postępuje zgodnie z zaleceniami lekarzy. - mówił Bielan.