Chodzi o artykuł 17 – "kto niszczy, uszkadza, ukrywa, przerabia, podrabia lub kradnie kartę do głosowania, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat". Dopytywana podczas rozmowy z Radiem ZET o to, czy pójdzie do więzienia ten, kto nie zagłosuje, minister rozwoju odpowiada, że "na pewno powinny być sankcje karne”.
– mówi Emilewicz.
Stwierdza, że Porozumienie będzie przeciwne głosowaniu korespondencyjnemu, jeśli chorych będzie przybywało.
– mówi.
Dodaje, że jeżeli osób zakażonych będzie coraz więcej, to "trzeba będzie wprowadzić stan klęski żywiołowej, bo innego trybu konstytucyjnego nie ma”.
– mówi Emilewicz. Tłumaczy, że Jarosław Gowin zamierza przekonywać opozycję do poprawki, jaką zaproponowało Porozumienie.
– dodaje Emilewicz.
Pytana przez Beatę Lubecką o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej, Emilewicz odpowiada: – wyliczała polityk. Zaznaczyła, że stan klęski żywiołowej nie przewiduje takich restrykcji.
Dodaje, że o tym, czy wybory odbędą się czy nie "zdecyduje premier Morawiecki po rekomendacjach ministra Szumowskiego”.
– komentuje gość Radia ZET.