Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawami Leppera i Sawickiej zajmie się jedna komisja śledcza

30 listopada 2007, 19:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Afera w Ministerstwie Rolnictwa i kulisy zatrzymania Beaty Sawickiej - obiema tymi sprawami ma się zająć jedna komisja śledcza. Tak chce Platforma Obywatelska, która już złożyła odpowiedni wniosek. W komisji ma zasiadać siedmiu posłów - najwięcej, bo aż trzech, z PO.

Posłowie chcą wzywać na przesłuchania wszystkich, którzy mogą coś wiedzieć o kulisach działań CBA wymierzonych w byłego ministra rolnictwa Andrzeja Leppera i byłą posłankę PO Beatę Sawicką. CBA zasadzało się na nich, ale tylko Sawicką sprowokowało do wzięcia łapówki. Niektórzy twierdzą, że funkcjonariusze działali wtedy na granicy prawa i na zlecenie PiS.

Wniosek o powołanie komisji w sprawie kulis niektórych operacji CBA klub parlamentarny PO złożył dziś po południu. Jego treść najpierw dokładnie sprawdzili prawnicy PO. Politycy nie chcieli, by powtórzyła się sytuacja z komisją bankową, która wkrótce po powstaniu musiała się rozwiązać. Trybunał Konstytucyjny uznał bowiem, że nie można powoływać sejmowej komisji śledczej, która nie wie, czym konkretnie chce się zająć.

Według propozycji PO, komisja śledcza ma sprawdzać m.in. działania CBA wobec Andrzeja Leppera w Ministerstwie Rolnictwa oraz wobec byłej posłanki PO Beaty Sawickiej. W obydwu aferach krytycy PiS zarzucali CBA upolitycznienie i działanie niezgodne z prawem.

Lepper twierdzi, że był bezprawnie inwigilowany i podsłuchiwany. Mówi, że miał być wrabiany w przyjęcie łapówki, a całą sprawę nazywa intrygą CBA. W efekcie akcji stracił stanowisko. CBA z kolei utrzymuje, że właśnie na Leppera powoływali się ludzie, którzy obiecywali załatwienie odrolnienia gruntów na Mazurach.

W przypadku Sawickiej również chodziło o grunty. W październiku była posłanka została zatrzymana przez CBA, gdy przyjmowała łapówkę za "ustawienie" przetargu na zakup dwuhektarowej działki na Helu. Szybko ją wówczas wypuszczono. Sawicka została ponownie zatrzymana w listopadzie po wyborach parlamentarnych, gdy nie chronił jej już immunitet. Nie trafiła jednak do aresztu, bo wpłaciła kaucję. Była posłanka twierdzi, że została uwiedziona przez agenta CBA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj