Dziennik Gazeta Prawana logo

Po co żonie prezydenta Kielc paszport dyplomatyczny?

23 stycznia 2008, 14:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gdyby pomysł prezydenta przeszedł, mielibyśmy najwięcej "dyplomatów" na świecie. Paszporty dyplomatyczne dostaliby prezydenci większych miast, a nawet ich żony. Propozycji Lecha Kaczyńskiego są jednak przeciwni posłowie. "Taki paszport nie może służyć tylko wygodzie" - mówią.

O tym, że rządowa delegacja lecąca na międzynarodowy szczyt musi być na granicy specjalnie traktowana, nikogo nie trzeba przekonywać. Ale po co na przykład żonie prezydenta Kielc czy Radomia paszport dyplomatyczny?

Z uzasadnienia dołączonego do projektu wynika, że prezydent chce rozszerzenia grona dyplomatów, by lepiej ich chronić. O jaką ochronę chodzi - nie wiadomo. Dziennikowi.pl nie udało się uzyskać od Kancelarii Prezydenta wyjaśnień w tej sprawie.

"Rozszerzanie grupy uprawnionych to kompletny absurd. Paszport dyplomatyczny to i tak już przeżytek" - oburza się Wojciech Olejniczak z LiD. I tłumaczy, że sam korzysta z prywatnego paszportu, bo to żadna różnica.

Ale są i tacy, dla których paszport dyplomatyczny to łakomy kąsek. Jak dowiedział się dziennik.pl, przedstawiciele Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych chcą, by także on znalazł się na nowej liście uprawnionych.

"Nie widzę żadnej potrzeby rozszerzania grupy ludzi uprawnionych do paszportu dyplomatycznego" - mówi dziennikowi.pl poseł Marek Biernacki, szef sejmowej komisji spraw wewnętrznych.

A jego partyjny kolega, wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak, uzupełnia: "Nie służyłoby to niczemu innemu niż zapewnieniu nowej grupie przywilejów, niezwiązanych z pełnioną funkcją. Chodzi na przykład o przepuszczanie przez granice poza kolejnością".

Komisja na razie skierowała prezydencki projekt do podkomisji. Ale wygląda na to, że w końcu wyląduje on w koszu.

Prezydent chciałby, by dyplomatyczny dokument mieli np.: szefowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, marszałkowie województw, prezydenci miast powyżej 200 tysięcy mieszkańców, w dodatku z rodzinami.

Paszport dyplomatyczny uprawnia m.in. do przekraczania granicy bez odprawy i kontroli bagażu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj