Chodzi o przeróbkę słynnego internetowego hitu "Jožin z Bažin". "Donald marzy" autorstwa Kabaretu Pod Wyrwigroszem ma tę samą melodię, ale inny tekst - polityczny. I właśnie ten utwór wykorzystał PiS na swojej sobotniej konwencji. Oburzeni kabareciarze oskarżyli partię o kradzież i zapowiedzieli, że pójdą do sądu.

Reklama

Posłuchaj piosenki "Donald marzy" >>>

Dziś Jarosław Zieliński przyznał, że "prawa autorskie muszą być honorowane". Dlatego partia zapłaci za wykorzystanie utworu. Ale na prośbę członków kabaretu, by nie wykorzystywać piosenki w celach politycznych, odparł tylko: "utwór jest publicznie dostępny".

Ale to niejedyne zarzuty, jakie spadły na PiS za jego podsumowanie stu dni rządu Donalda Tuska.TVP wyjaśni, czy PiS podczas swojej konwencji wykorzystało kupione od telewizji materiały zgodnie z prawem. Niektórzy dziennikarze Telewizji Publicznej uważają, iż materiały zostały tak zmanipulowane, że wyszli na "działaczy partyjnych".

Według "Gazety Wyborczej", w przygotowanym specjalnie z tej okazji filmie "Puste obietnice" zmanipulowano materiały z "Wiadomości" i "Panoramy" TVP. Zdaniem dziennika, nagrania zmontowano tak, że dziennikarze wyglądają w nich jak sympatycy bądź członkowie PiS.

Pytany o tę sprawę Jarosław Zieliński wykręcił się od odpowiedzi. "Nie znam tej sprawy bliżej, ale czasem mamy do czynienia z przesadą, gdy prawo autorskie jest rozciągane na coś, czego ono nie dotyczy" - stwierdził Zieliński.