Dziennik Gazeta Prawana logo

PO grozi prezydentowi Trybunałem Stanu

18 marca 2008, 20:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
PO grozi prezydentowi Trybunałem Stanu
Inne
Stefan Niesiołowski grozi prezydentowi Trybunałem Stanu. Zdaniem posła PO, jeśli Lech Kaczyński odmówi podpisania ustawy ratyfikującej traktat lizboński, to złamie prawo i będzie można usunąć go ze stanowiska. "Prezydent może nie podpisać ratyfikacji. Może też nie podpisywać ustaw i nie wychodzić z domu, ale to oznacza Trybunał Stanu" - grzmiał Niesiołowski w TVN24.

Zdaniem polityka PO, jeśli Sejm nie przyjmie wspólnej wersji uchwały czy ustawy ratyfikującej traktat, to trzeba będzie rozpisać referendum. A z jego wynikiem - jak mówił Niesiołowski - prezydent nie może już dyskutować. "Jeśli Sejm wykona całą ogromną pracę i przyjmie traktat albo zostanie on przyjęty w referendum, a prezydent go nie podpisze, to trzeba będzie postawić Lecha Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu" - stwierdził.

Tymczasem polityk PiS Paweł Kowal apelował o kolejne rozmowy o kompromisie. "Rozmawiamy przez media, a to nic nie da" - przekonywał. Ale PO pozostaje głucha. "O czym mamy rozmawiać, o urojonych obawach? Straszeniu Polaków Niemcami i homoseksualistami, w stylu Rydzyka i Giertycha?" - pytał Stefan Niesiołowski.

Ale to nie koniec argumentów Platformy. Zdaniem Niesiołowskiego, prezydencki projekt ustawy ratyfikującej traktat lizboński jest niezgodny z konstytucją. Lech Kaczyński chce, by zapis nie tylko upoważniał go do podpisania traktatu, ale także gwarantował, że Polska nie odstąpi od jego zapisów.

Tymczasem Lech Kaczyński zapewnia, że popiera traktat lizboński, który sam negocjował. "Mam nadzieję, że dojdzie do zdrowego kompromisu" - mówił dziś w Estonii. Ale dodał, że problem nie leży w tym, czy on podpisze ustawę ratyfikacyjną, bo - jak stwierdził - nie ma takiego obowiązku.

Innego zdania są konstytucjonaliści. Doktor Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że prezydent - jeśli nie chce podpisać traktatu, może albo odesłać go do Trybunału Konstytucyjnego, albo zawetować. W tym drugim przypadku, weto może odrzucić Sejm. Wystarczy do tego 3/5 głosów, czyli mniej, by w ogóle traktat ratyfikować.

Poza tym Piotrowski ma wątpliwości co do prezydenckiego projektu ustawy ratyfikacyjnej. Zdaniem eksperta, większa część dokumentu jest niezgodna z konstytucją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj