Dziennik Gazeta Prawana logo

Balcerowicz wzywa do mobilizacji

28 kwietnia 2008, 17:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Choć Leszek Balcerowicz zapewnia, że nie zakłada partii, od polityki nie stroni i stronić nie zamierza. Właśnie wezwał do "masowej mobilizacji na rzecz dobrego państwa". Studentom w Katowicach oświadczył, że teraz będzie namawiał do bojkotu populistów, którzy są za "utrwalaniem własności państwowej" i "demonstracyjnymi aresztowaniami". I tu wymienił nazwisko Blidy.

Mówiąc o "demonstracyjnych aresztowaniach", wprost nawiązał do śmierci Barbary Blidy, która popełniła samobójstwo podczas próby jej zatrzymania.

"Jedna z najbardziej haniebnych rzeczy, która powinna być zawsze przedmiotem masowego potępienia, to próba używania najtwardszej, najbardziej groźnej części państwa - aparatu ścigania - dla korzyści osobistych. Dlatego sprawa Barbary Blidy powinna być do końca i głęboko wyjaśniona" - powiedział były szef NBP.

To niejedyna aluzja pod adresem PiS, na którą pozwolił sobie Leszek Balcerowicz w trakcie wykładu dla katowickich studentów. Profesor skrytykował praktyki forsowania prawa, które jest sprzeczne z orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego. Tak było w przypadku choćby ustawy lustracyjnej czy przy próbach odebrania mandatów stołecznym samorządowcom za niezłożenie oświadczeń majątkowych na czas.

"Kilkadziesiąt orzeczeń TK nie jest wykonanych. Władza polityczna nie bierze tego pod uwagę. To jest prawie tak, jak gdyby konstytucja była zawieszona. Gdzie jest ruch protestu przeciwko takiej sytuacji w Polsce?" - pytał.

Sporo czasu poświęcił też populizmowi w polskiej polityce. Jednak nie mówił konkretnie, którego z polityków uważa za populistę.

"Chcemy dojść do sytuacji - to jest taki ambitny cel - aby nawet populista, który chciałby utrwalić politykę w przedsiębiorstwach, własność państwową, naruszać praworządność, zwiększać wydatki bez pokrycia, nie zrobił tego w obawie, że przegra wybory" - tłumaczył profesor.

Balcerowicz opowiedział się także za przyspieszeniem prywatyzacji. Twierdzi, że bierność w tym zakresie za rządów PiS kosztowała państwo pięć miliardów złotych.

Przypomniał, że tworzy organizację o nazwie Forum Obywatelskiego Rozwoju, która ma tępić populizm w polityce. "Polska potrzebuje organizacji, które w sposób maksymalnie przystępny i atrakcyjny będzie przekazywać elementarne fragmenty obywatelskiej wiedzy, tak aby w Polsce więcej ludzi mądrzej głosowało". I jako wzór wskazał podobne organizacje w USA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj