Biedroń mówił w poniedziałek w "Gościu Wiadomości" w TVP, że "głęboko nie zgadza się z prezydentem Dudą, że można dzielić Polaków". - mówił kandydat Lewicy na prezydenta.
- apelował Biedroń.
Na pytanie, czy był przekonany, aby jego mama występowała z listem otwartym do prezydenta Dudy odparł: .
Dodał, że jego mama jak i pozostałe matki, które przyszły w poniedziałek pod Pałac Prezydencki, chciały powiedzieć coś bardzo ważnego. - oświadczył Biedroń.
Biedroń był też pytany o pojawiające się opinie, że powinien zrezygnować ze startu w wyborach i oddać swoje poparcie kandydatowi KO Rafałowi Trzaskowskiemu. Biedroń odpowiedział, że spora część Polaków marzy o innej Polsce, niż ta, którą oferuje PiS czy Platforma.
Dopytywany, czy słabe ostatnio dla niego sondaże nie wynikają z faktu, że "za mało różni się od Rafała Trzaskowskiego" oświadczył: - zaznaczył Biedroń.
Wskazał, że politycy Platformy "w każdych wyborach deklarują swoje poparcie np. jeśli chodzi o prawa kobiet, o prawa różnych mniejszości". - powiedział kandydat Lewicy na prezydenta.
W poniedziałek przed Pałacem Prezydenckim głos zabrała matka Roberta Biedronia - Helena Biedroń, towarzyszyły jej inne matki osób LGBT. Helena Biedroń wystosowała list do prezydenta Dudy.
- napisała Helena Biedroń w liście.
W sobotę na spotkaniu w Brzegu prezydent powiedział m.in.: "próbuje się nam wmówić, że LGBT to ludzie, a to jest po prostu ideologia". Wskazał, że przez cały okres komunizmu w szkołach dzieciom wciskano komunistyczną ideologię, a dzisiaj próbuje się wciskać inną ideologię. - stwierdził wówczas Duda.
W poniedziałek w Lublinie Andrzej Duda zaznaczył, że podpisując 10 czerwca "Kartę rodziny" pokazał, "jakie treści są zapisane w polskiej konstytucji i co jest podstawą naszego narodu i naszego kraju".
Podkreślił, że jednymi z najważniejszych wartości są rodzina, małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny oraz macierzyństwo i rodzicielstwo, w którym - jak zaznaczył - "zarówno matka, jak i ojciec, na jednakowych prawach mogą żądać od państwa i od wszystkich instytucji publicznych, by respektowali ich prawo, prawo do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami, zgodnie z własnym światopoglądem".
- powiedział.