Dziennik Gazeta Prawana logo

Budka pyta o "karierę" męża Emilewicz. Wicepremier: Atakują moją rodzinę

29 czerwca 2020, 12:42
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jadwiga Emilewicz
<p>Jadwiga Emilewicz, wicepremier, minister rozwoju</p>/embuk-importer
Lider PO Borys Budka wezwał premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremier Jadwigę Emilewicz, by wyjaśnili doniesienia "Newsweeka" na temat jej męża. Ironizował przy tym, że działacze PiS nie idą do polityki po pieniądze, ale po "wielkie pieniądze".

"Newsweek" napisał w poniedziałkowym wydaniu, że dzięki koalicji z PiS wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz "robi karierę w polityce, a jej mąż sprawdza się w biznesie Skarbu Państwa". Najpierw - jak czytamy - nieznany politolog trafił do funduszu PZU z dziesiątkami milionów złotych, teraz ma posadę w Orlenie. Zapowiedź publikacji tygodnika skomentowała w niedzielę Emilewicz. Nazwała ją "atakiem" na swoją rodzinę.

Na doniesienia "Newsweeka" zareagował lider PO Borys Budka.- powiedział szef Platformy na konferencji prasowej.

Mężowi minister rozwoju szef PO zarzucił, że nie miał kompetencji do zasiadania w wymienionych przez tygodnik spółkach. Zaznaczył przy tym, że to nie pierwsza tego typu sytuacja z udziałem przedstawicieli obecnego obozu rządzącego. - powiedział Budka.

Lider Platformy wezwał minister Emilewicz i premiera Mateusza Morawieckiego, by wyjaśnili doniesienia "Newsweeka". - podkreślił Budka. Pytał też, czy informacje podane przez tygodnik są prawdziwe.

Zastanawiał się też, ile jeszcze tego typu publikacji musi się pojawić, żeby "wreszcie przyszło otrzeźwienie" u ludzi obecnej władzy.  - mówił szef PO.

Nawiązując z kolei do jednej z dawnych wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, Budka ironizował, że działacze PiS nie idą do polityki "dla pieniędzy", ale "dla wielkich pieniędzy".

Wicepremier Emilewicz zarzuciła redaktorowi naczelnemu "Newsweeka", że nie pierwszy raz "w brzydki sposób uderza w rodziny osób pełniących wysokie funkcje publiczne". - napisała minister rozwoju, związana z Porozumieniem Jarosława Gowina.

W swym oświadczeniu wicepremier opisała też ścieżkę kariery swego męża Marcina Emilewicza. W marcu 2013 r., a więc w czasach rządów PO-PSL, Emilewicz rozpoczął współpracę z Grupą Azoty i pracował w niej do marca 2017 roku jako doradca ds. europejskich, a później specjalista w departamencie strategii i rozwoju. Z Grupy odszedł - jak podała wicepremier - w 2017, po przejściu spółki pod nadzór Ministerstwa Rozwoju, w którym wiceministrem była Jadwiga Emilewicz.  - napisała wicepremier.

Następnie Marcin Emilewicz - jak podała - zasiadał w Komitecie Selekcyjnym Funduszu Witelo w Grupie PZU - od marca 2017 do maja 2018 r. "Propozycja ta wynikała z doświadczenia w pracy dla instytucji europejskich" - podkreśliła Emilewicz.

Od grudnia 2017 Marcin Emilewicz związany jest zawodowo z PKN ORLEN. "Pracę eksperta w biurze zarządzania ryzykiem regulacyjnym uzyskał w wyniku kilkuetapowej rekrutacji. Na stanowisku tym był odpowiedzialny za obszar regulacji europejskich związanych z przemysłem chemicznym, korzystając ze swoich poprzednich doświadczeń zawodowych" - czytamy w oświadczeniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj