Dziennik Gazeta Prawana logo

Propaganda TVP, odwołanie koronawirusa. Jak obniżano kampanijne standardy?

13 lipca 2020, 07:42
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
uczestnicy spotkania
<p>Zamość, 10.07.2020. Wybory prezydenckie 2020 - II tura. Mieszkańcy miasta podczas finału kampanii wyborczej prezydenta Andrzeja Dudy na Rynku w Zamościu, 10 bm. W II turze ubiegający się o reelekcję urzędujący prezydent rywalizuje z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim. (kf) PAP/Wojtek Jargiło</p>/PAP
LGBT, odwołanie koronawirusa, debata, której nie było, plus propaganda TVP – jak obniżano kampanijne standardy.

Wprowadzenie na kampanijną agendę tematu LGBT miało być czystą technologią polityczną. Nie obyło się jednak bez realnych strat. Do historii przejdą słowa posła Przemysława Czarnka: „Skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości”. Ich wydźwięk był fatalny i nawet PiS postanowił „schować” posła w dalszej części kampanii. Kandydat PiS wrócił jednak do tematyki LGBT. Nieco stonował wypowiedzi, ale w dalszym ciągu miały one ofensywny charakter, a czasem legislacyjny – gdy padła prezydencka propozycja zmian w konstytucji zakazująca parom jednopłciowym adopcji dzieci. – – mówi dr Bartosz Rydliński z UKSW. –– dodaje.

Odwołanie COVID-19

Spory o koronawirusa od początku były nacechowane dużą demagogią po obydwu stronach. Począwszy od słynnych kopert śmierci, czyli przesadzonych obaw opozycji w sprawie głosowania korespondencyjnego, po deklaracje osób z rządu, że epidemia jest w zasadzie w odwrocie. Nieprawdą było i pierwsze, i drugie. Argumentem o kopertach opozycja starała się storpedować majowe wybory. Z kolei PiS chciał do udziału w II turze wyborów zachęcić seniorów, wśród których przeważali jego wyborcy. – – mówi socjolog polityki dr hab. Jarosław Flis. – – podkreśla prof. dr hab. Krzysztof Pyrć, kierownik Pracowni Wirusologii w Małopolskim Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W tym kontekście na dłuższą metę szkodliwe mogą się okazać dyskusje, czy ewentualne szczepienie na koronawirusa powinno być obowiązkowe i czy warto się szczepić na grypę. – – podkreśla prof. Pyrć.

Pedofil z okładki

Olbrzymie napięcie w kampanii wywołała kwestia ułaskawienia przez prezydenta Andrzeja Dudę ukaranego więzieniem pedofila z zakazu kontaktu z bliskimi. Sprawę podgrzewali sztabowcy Rafała Trzaskowskiego. – – podkreśla Rafał Chwedoruk. Jednak, gdy sprawa znalazła się na okładce „Faktu”, z tytułem zawierającym drastyczne szczegóły przestępstwa i zdjęciem Andrzeja Dudy, sztab kandydata PiS zareagował alergicznie. Zarzucił, że to atak inspirowany z Niemiec, co ustawiało na cenzurowanym wszystkich dziennikarzy pracujących w mediach, których właścicielem jest firma zagraniczna – – mówi Jarosław Flis.

II tura bez debaty

Oba sztaby – z których każdy miał swój powód, by do bezpośredniego starcia kandydatów nie doprowadzić – niestety stworzyły niebezpieczny precedens. Zamiast prawdziwej debaty, mieliśmy dwie równoległe „konferencje prasowe”, w których sztaby narzuciły mediom (i swoim konkurentom) własne reguły gry. – – ocenia Jarosław Flis. Jeden z polityków PiS również ocenia, że Trzaskowski w sprawie debaty mógł zachować się inaczej i jeszcze na tym zyskać.

– ocenia polityk PiS. Sztab Trzaskowskiego widzi sprawę inaczej – ich kandydat już raz poszedł do TVP, a to Andrzej Duda uciekł przed odpowiadaniem na pytania dziennikarzy 20 redakcji, które zjechały do Leszna.

To nie była perfumeria

Powiedzieć, że TVP i główny serwis informacyjny „Wiadomości” sprzyjały Andrzejowi Dudzie, to nic nie powiedzieć. Telewizja publiczna pokazała w tej kampanii, że granice propagandy – nieskrępowanej i mało subtelnej – właściwie nie istnieją. Szczytowym osiągnięciem w tej dziedzinie okazał się materiał Macieja Sawickiego pt. „Przedwyborcza mobilizacja” (wyemitowany 24 czerwca br. w „Wiadomościach”), który wyglądał jak spot wyborczy sztabu Andrzeja Dudy. TVP jawnie w tej kampanii stanęła po stronie kandydata PiS. Przyznają to nawet politycy partii rządzącej. Choć każdy z nich jak mantrę powtarza, że TVP równoważy nieobiektywny przekaz ze strony mediów komercyjnych. Nie zmienia to jednak faktu, że media publiczne, finansowane z publicznych pieniędzy, złamały podstawową zasadę dochowania obiektywizmu. Nie chodzi tylko o propagandę w materiałach informacyjnych, lecz także o debatę prezydencką przed I turą, w której padały co najmniej dziwacznie sformułowane pytania. Doktor Bartosz Rydliński z UKSW przypomina, że TVP od lat pada łupem kolejnych obozów władzy.

– przekonuje. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj