Dziennik Gazeta Prawana logo

Jaki wzywa do weta. "Elity UE próbują powiązać budżet z praworządnością"

17 lipca 2020, 16:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Patryk Jaki,  Janusz Kowalski
<p>Warszawa, 25.05.2020. Poseł Parlamentu Europejskiego Patryk Jaki (P) i wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski (L) podczas konferencji prasowej w Sejmie, 25 bm. Konferencja dotyczyła projektu sprawozdania komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych PE ws. naruszeń praworządności w Polsce. (rg/doro) PAP/Rafał Guz</p>/PAP Archiwalny
Europoseł Patryk Jaki wezwał w piątek premiera Mateusza Morawieckiego, żeby zawetował budżet UE i fundusz odbudowy po kryzysie wywołanym pandemią koronawirusa, jeśli byłby w nim zawarty warunek uzależnienia wypłat krajom unijnym środków od przestrzegania praworządności.

– napisał na Facebooku były wiceminister sprawiedliwości, który zasiada obecnie w komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych europarlamentu.

To właśnie ta komisja, przy sprzeciwie europosłów PiS, przyjęła w czwartek raport krytykujący stan praworządności w Polsce. W dokumencie wezwano Radę Europejską i Komisję Europejską do "powstrzymania się od wąskiej interpretacji zasady praworządności" oraz do wykorzystania w pełni możliwości procedury przewidzianej w art. 7 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu, w odniesieniu do wszystkich zasad zapisanych w art. 2 Traktatu UE, w tym demokracji i praw podstawowych.

 - napisał europoseł z list PiS.

Jak zaznaczył Jaki, Traktat Lizboński wskazuje obszary wyłączne, dzielone i te, które zostają w gestii państwa członkowskiego, zaznacza gdzie swobodnie mogą poruszać się instytucje unijne, a gdzie ostatnie słowo ma tylko rząd Polski wybierany w demokratycznych wyborach.

- przekonuje Jaki. Jego zdaniem nowy mechanizm podważy możliwość kształtowania przez rząd polityki w takich obszarach jak edukacja, wymiar sprawiedliwości, bezpieczeństwo, redystrybucja środków, kształtowanie rynku medialnego czy wolność.

- czytamy we wpisie Jakiego.

Veto o muerte! Rozpoczyna się właśnie kluczowy dla przyszłości Polski szczyt europejski. Elity UE próbują powiązać...

Opublikowany przez Patryka Jakiego Piątek, 17 lipca 2020

- dodał Jaki.

Premier Mateusz Morawiecki przed rozpoczęciem szczytu UE mówił w Brukseli, że rząd nie zgadza się "na arbitralne ujęcie kwestii praworządności".  – podkreślił Morawiecki.

Jeszcze dalej idą Węgry, które grożą, że zawetują porozumienie w sprawie budżetu, jeśli będzie w nim "uzależnianie finansowania od warunków politycznych i ideologicznych pod dewizą +praworządności+".

Większość stolic unijnych popiera jednak zaproponowany przez przewodniczącego Rady Europejskiej Charles'a Michela mechanizm. Zakłada on, że stroną inicjującą i nadzorującą przebieg procedury stosowanej w razie zagrożenia dla funduszy będzie KE, jednak o ostatecznym zastosowaniu środków dyscyplinujących będą decydowały państwa członkowskie.

Propozycja ta jest łagodniejsza niż zaproponowana wcześniej przez KE, bo przewiduje, że do decyzji o ewentualnych sankcjach potrzebne będzie zebranie większości kwalifikowanej państw członkowskich. KE proponowała, by była to tzw. odwrócona większość kwalifikowana, co oznaczałoby konieczność znalezienia odpowiedniej liczby państw nie po to, by przyjąć decyzję, lecz by ją odrzucić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj