Dziennik Gazeta Prawana logo

Wilcze Doły trafią do PE? Posłowie Lewicy zapowiedzieli petycję

30 lipca 2020, 18:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Parlament Europejski
<p>Parlament Europejski</p>/Shutterstock
Posłowie Lewicy Wanda Nowicka i Maciej Konieczny zapowiedzieli w czwartek w Gliwicach skierowanie petycji do Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego ws. zielonych terenów rekreacyjnych w Gliwicach, znanych jako Wilcze Doły.

Władze miasta planują tam rozpoczęcie jesienią budowy suchego zbiornika przeciwpowodziowego. Argumentują, że inwestycja jest konieczna, by chronić miasto przed skutkami powodzi i intensywnych deszczy. Sprzeciwia się jej natomiast część mieszkańców, którzy obawiają się, że miejsce utraci obecny charakter i zniszczone zostaną cenne przyrodnicze siedliska.

Śląscy parlamentarzyści Lewicy - posłanka ziemi gliwickiej Wanda Nowicka oraz poseł z okręgu katowickiego, Maciej Konieczny wzięli w czwartek udział w konferencji prasowej w Gliwicach wraz z miejskimi społecznikami z Komitetu Inicjatywy "Ratujmy Wilcze Doły".

Posłanka Nowicka poinformowała, że wysłała list do prezydenta Gliwic Adama Neumanna z apelem o wysłuchanie strony społecznej na zasadach partnerskich i modyfikację planu budowy zbiornika, ale spotkała się z – jak oceniła - brakiem zrozumienia.

Po konsultacjach z komitetem mieszkańców zdecydowała się na wystosowanie petycji do Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego o podjęcie interwencji w sprawie Wilczych Dołów. Podkreśliła, że zagrożenie dla środowiska naturalnego jest postrzegane jako poważny problem z perspektywy standardów Unii Europejskiej.

 - podkreśliła.

- dodała.

Poseł Maciej Konieczny wyraził zaniepokojenie faktem, że w jego rodzinnym mieście może wkrótce zniknąć bardzo ważna przyrodniczo część, miejsce, w którym mieszkańcy Sikornika mogą odpocząć, schować się przed upałem. Podkreślał, że olbrzymi sprzeciw budzi tryb, w jakim miasto przystępuje do inwestycji.

 - argumentował Maciej Konieczny.

Wszyscy uczestnicy konferencji zgodnie podkreślali, że działania przeciwpowodziowe w Gliwicach są jak najbardziej potrzebne, ale planowany ogromny zbiornik na potoku Wójtowianka niesie ze sobą wiele zagrożeń dla środowiska naturalnego i szkód dla jakości życia mieszkańców.

Inwestycja ma objąć w sumie ponad 10 hektarów na obszarze między osiedlem Sikornik a obwodnicą miejską. Zieleń pokrywać będzie ponad 70 proc. tego terenu, a tylko 1,3 proc. mają zająć elementy betonowe, niezbędne do wykonania urządzeń hydrotechnicznych.

Nowy obszar nad Wójtowianką na co dzień ma służyć mieszkańcom, a w czasie powodzi i wystąpienia zwiększonych opadów atmosferycznych zbiornik będzie pełnić funkcje retencyjne.

Na utworzenie zbiornika retencyjnego miasto pozyskało duże dofinansowanie z funduszy unijnych poprzez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Koszt szacowano na ok. 20 mln zł, z tego ponad 14 mln zł to wsparcie z Unii Europejskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj