Mucha był pytany w TVN24, kto wpadł na pomysł, aby córka prezydenta została jego doradcą. - podkreślił.
Jak mówił, prezydent dobiera sobie doradców, jeżeli uważa, że w danym obszarze dana osoba na wiedzę, kompetencje. - powiedział Mucha.
Dopytywany, czyim pomysłem było powołanie Kingi Dudy na doradcę, czy samego prezydenta, czy jego jego córki, odparł, że jak rozumie była to "wspólna decyzja". Zaznaczył jednak, że nie zna okoliczności tej sprawy. - powiedział prezydencki minister.
Zgodnie z informacją zamieszczoną na stronie Kancelarii Prezydenta, Kinga Duda została powołana na doradcę społecznego głowy państwa w sierpniu tego roku. W jej biogramie podano, że jest prawniczką, absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz studiów podyplomowych z zakresu prawa amerykańskiego na CUA Columbus School of Law w Waszyngtonie. Dodano też, że Kinga Duda specjalizuje się "w międzynarodowym arbitrażu handlowym i inwestycyjnym oraz prawie prywatnym międzynarodowym".