Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak Tusk godził się z Kaczyńskim

12 sierpnia 2008, 01:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W sprawie Gruzji prezydent i premier mówią jednym głosem
W sprawie Gruzji prezydent i premier mówią jednym głosem/Inne
Od czwartkowego wieczora polskie władze zajmuje praktycznie jeden temat: konflikt w Gruzji. Prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk z szefem MSZ Radosławem Sikorskim są w stałym kontakcie. DZIENNIK rekonstruuje krok po kroku zawieszenie broni na szczycie polskiej polityki.

Wieczorem do wypoczywającego w Juracie Lecha Kaczyńskiego dzwoni prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, by poinformować o trwających walkach na granicy Gruzji i południowej Osetii.

Rano docierają informacje o nalotach lotnictwa rosyjskiego na miasta w Gruzji. "Wtedy już wiedzieliśmy, że to nadzwyczajna sytuacja" - relacjonuje współpracownik Lecha Kaczyńskiego. Od rana ludzie prezydenta i MSZ debatują nad rozwojem sytuacji. Ze strony rządowej sprawę koordynuje szef MSZ Radosław Sikorski.

Premier leci do Czech na miejsce katastrofy kolejowej. Wcześniej dostaje raport przygotowany przez MSZ. Sikorski rozmawia z prezydentem telefonicznie dwa razy - przed południem i wieczorem. Obie rozmowy, w odróżnieniu od niedawnych kontaktów, są zgodne. Politycy uznają, że winni sytuacji są Rosjanie. Kaczyński wydaje komunikat potępiający działania rosyjskie. Chce wysłać do Tbilisi szefa BBN Władysława Stasiaka.

Swoje obiekcje zgłasza MSZ, więc Stasiak zostaje w kraju. Strona prezydencka daje się przekonać, by skoordynować polskie działania z unijnymi. Wieczorem komunikat potępiający działania rosyjskie wydaje MSZ. W tym samym czasie Kaczyński decyduje się na przerwanie urlopu i powrót do Warszawy. Dzwoni do niego Tusk. Proponuje spotkanie w sobotę przed południem - na lotnisku w Gdańsku.

Na spotkanie z premierem prezydent przyjeżdża mocno niewyspany. Całą noc zajęło mu ustalanie wspólnego stanowiska głów czterech państw - Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Tusk z Kaczyńskim dzielą się zadaniami. Rząd bierze na siebie alarmowanie Unii Europejskiej. Minister Sikorski prosi przewodzących UE Francuzów o spotkanie szefów dyplomacji państw unijnych.

Kaczyński leci do Warszawy. Natychmiast organizuje naradę współpracowników. Potem przyjeżdża do niego szef MSZ i minister Jacek Cichocki zajmujący się w kancelarii premiera służbami specjalnymi.

"On pełni bardzo pozytywną rolę w kontaktach między rządem a prezydentem. Budzi nasze zaufanie, jest bardzo kompetentny" - mówi jeden ze współpracowników prezydenta. Samo spotkanie przebiega w dobrej atmosferze. "Nie wyobrażałem sobie, że współpraca może tak dobrze się układać" - przyznaje jeden z uczestników rozmowy. Wieczorem Kaczyński kolejny raz rozmawia z Saakaszwilim.

Prezydent rozmawia telefonicznie o sytuacji w Gruzji z prezydentami Ukrainy i Litwy. Potem z Nicolasem Sarkozym. Ta ostatnia rozmowa ma największe znaczenie, bo Kaczyński przedstawia francuskiemu prezydentowi plan pokojowy dla Gruzji przygotowany także przez Witkora Juszczenkę i Valdasa Adamkusa. Teraz piłka jest po stronie Paryża i Unii Europejskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj