- powiedział nadkom. Marczak. Dodał, że zatrzymano ich pod zarzutem m.in. udziału w bójce, udziału w zbiegowisku, a dwie osoby zatrzymano w związku ze zniszczeniem mienia – wybiciem szyby i zniszczeniem budynku. Rzecznik KSP podkreślił, że zgromadzenie miało charakter nielegalny. Zwrócił też uwagę, że brak informacji o trasie przemarszu sprawiał, że było zagrożenie, bo policja nie mogła tej trasy wcześniej dobrze zabezpieczyć.
– skomentował rzecznik KSP i podkreślił, że "policja jest od tego, żeby zapewnić bezpieczeństwo".
Dodał, że
Nadkom. Marczak odniósł się też do informacji, które – wyjaśnił policjant. Jak tłumaczył, zapadła decyzja, by otoczyć wszystkich zgromadzonych wokół kościoła na placu Trzech Krzyży policyjnym kordonem.
– podał nadkom. Marczak. Rzecznik stołecznej komendy poinformował, że pseudokibice na pl. Zamkowym użyli materiałów pirotechnicznych, na co funkcjonariusze adekwatnie zareagowali. – podał.
Marczak apelował do mediów, by relacjonując piątkowe wydarzenia – podsumował.
Pytany przez dziennikarzy Marczak, dlaczego tak liczna grupa funkcjonariuszy policji zabezpieczała okolice siedziby PiS przy ul. Nowogrodzkiej i domu Jarosława Kaczyńskiego przy ul. Mickiewicza na Żoliborzu, odpowiedział, że działania policjantów były podyktowane wydarzeniami w dniach poprzednich. Marczak powiedział, że policja nie wyklucza, że liczba osób zatrzymanych po piątkowych protestach, bądź też osób, które w związku z piątkowymi zdarzeniami usłyszą zarzuty, może ulec zmianie. – podał.
Rzecznik Komendanta Stołecznego Policji podziękował za pomoc w zabepieczeniu piątkowego protestu przekazał nadkom. Marczak.