- tłumaczył na antenie TVN24 rzecznik komendy stołecznej policji nadkomisarz Sylwester Marczak. Musimy tę sprawę wyjaśnić. Jeżeli był użyty gaz, to w jakich okolicznościach i dlaczego był użyty - dodał. N - mówił.
zauważył.
Innego zdania był ekspert ds. bezpieczeństwa, Piotr Niemczyk. Mówił, że , widział na własne oczy. P- stwierdził.- mówił. - powiedział. A gdyby - według niego -
Około godz. 18 protestujący przedostali się z ulicy Marszałkowskiej na Trasę Łazienkowską i na wysokości przystanku autobusowego weszli na wszystkie pasy jezdni, prowadzące w obu kierunkach. Kierowcy trąbili, uczestnicy protestu krzyczeli "chodźcie do nas". Po kilku minutach pojawiła się policja, która usunęła protestujących. Rzecznik KSP powiedział PAP, że na miejsce zostali skierowani funkcjonariusze z wydziału kontroli, którzy zweryfikują czy doszło do takiego zdarzenia i dlaczego posłanka została spryskana gazem. Nadkom. Marczak podkreślał jednocześnie, że policjanci informowali osoby zgromadzone na Trasie Łazienkowskiej o czynnościach, które zamierzają podjąć i apelowali o zejście z jezdni