W sobotę ostrowska policja zatrzymała trzech rolników, którzy – zdaniem parlamentarzysty PiS Tomasza Ławniczaka - mieli wywiesić banery z hasłami nawołującymi do tego, aby poseł oddał 40 tysięcy złotych za ochronę jego domu przez policję.

Reklama

Banery z hasłami: "Ławniczak oddaj 40 tysięcy za nieskuteczną ochronę policji” zawieszono na jednym z wiaduktów oraz na dwóch znakach drogowych w Nowych Skalmierzycach k. Kalisza.

Zdaniem przedstawicieli Agrounii banery zawisły, ponieważ policjanci byli widziani pod posesją Tomasza Ławniczaka po rozpoczęciu przez rolników akcji rozrzucania obornika pod domami tych posłów, którzy zagłosowali za tzw. piątką dla zwierząt.

Po zatrzymaniu mężczyzn w sobotę pod budynek policji w Ostrowie Wlkp. przyjechało 30 rolników, który zablokowali policyjny parking i domagali się wypuszczenia kolegów.

W tej sytuacji mamy ewidentne zastraszanie rolników. Chcą pokazać, że jeśli jednego, dwóch czy trzech przymkną, to inni zaczną się bać. Rolnicy nie odpuszczą. Pan Tomasz Ławniczak był pilnowany przez 42 dni. 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Kiedy wyszło rozporządzenie o pilnowaniu cmentarzy, w Skalmierzycach nie pilnowali cmentarzy. Nadal pilnowali posła – powiedział Mateusz Kacperkiewicz w nagraniu na fanpage’u Agrounii.

Do komendy na rozmowy z rolnikami przyjechał zastępca komendanta policji w Ostrowie Wlkp. Krystian Łapiński.

Reklama

Protestujący rozeszli się po deklaracji wypuszczenia zatrzymanych jeszcze w sobotę, a nie - jak wcześniej zapowiadano - w niedzielne przedpołudnie.

Trzech rolników usłyszało zarzuty dotyczące znieważenia posła jako funkcjonariusza publicznego.

Dwóch mężczyzn przyznało się; trzeci nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. Sprawę będzie rozpatrywał sąd w Ostrowie Wlkp. - powiedziała PAP mł. asp. Małgorzata Michaś z ostrowskiej komendy policji.

Mężczyznom grozi do roku więzienia.