Jak podaje Interia wicemarszałek Gosiewska podróżowała dwa razy służbowym samochodem na Ukrainę - łącznie 3 338,06 zł. Do Wilna poleciała raz samolotem, na uroczystości pogrzebowe Powstańców Styczniowych. Za 103,11 zł., Koszty jej podróży zawyża jednak czterodniowy wyjazd do Mongolii z grudnia ubiegłego roku. Ten został wyceniony na 28 033,75 zł.

Reklama

Z kolei w listopadzie 2019 roku, dziesięć dni po tym, jak objęła stanowisko, wybrała się do Wilna. Podróżowała samolotem specjalnym, więc z punktu widzenia parlamentu koszty całkowite były niskie i wiązały się z dietami. Wyjazd został wyceniony na 103,11 zł.

Łącznie podróże służbowe wicemarszałek kosztowały 35 325,45 zł. To rekord wśród członków Prezydium Sejmu.

Z kolei Włodzimierz Czarzasty, szef SLD jako wicemarszałek izby niższej odbył jedną podróż służbową opłaconą przez Kancelarię Sejmu. W marcu pojechał na dzień do Berlina. Wziął udział w spotkaniu nt. polityki europejskiej na zaproszenie Fundacji im. Friedricha Eberta. Koszt to 645,54 zł.

Sam płacę za siebie, ponieważ w Polsce jest mało pieniędzy. Jeśli ktoś może za siebie zapłacić, powinien to zrobić. Korzystam z pociągów, ale wszyscy posłowie mają darmowe pociągi w ramach wykonywanego mandatu. To nic nadzwyczajnego - wyjaśniał w rozmowie z Interią. Dodał, że bardzo wiele podróżuje po Polsce.

Wilno, Bruksela, Budapeszt

Zgodnie z danymi przesłanymi przez CIS drugie miejsce na liście zajmuje Elżbieta Witek. Marszałek Sejmu korzystała z samolotu specjalnego (Kancelaria Sejmu nie podaje kosztów transportu - red.), żeby w 2019 r. polecieć do Pragi oraz w marcu 2020 r., by odwiedzić Waszyngton. Wydatki związane z tymi wizytami zamknęły się w kwocie 5904,51 zł.

Piotr Zgorzelski z PSL, jako wicemarszałek, podróżował do Brukseli oraz Wilna. Koszty wyjazdów wyniosły razem 5 478,95 zł.

Stawkę zamyka Małgorzata Kidawa-Błońska z Platformy Obywatelskiej. Podróż do Szwajcarii na spotkanie z Polskim Klubem Literackim zamknęła się w kwocie 3651,04 zł. Z kolei podróże Ryszarda Terleckiego do Lakitelek i Budapesztu kosztowały 1 452,39 złotych.

Ostatni z członków prezydium, Ryszard Terlecki, w październiku 2020 r. skorzystał z zaproszenia wiceprzewodniczącego Zgromadzenia Narodowego Węgier i wyjechał się do Lakitelek i Budapesztu.