Kongres USA zatwierdził w czwartek głosy Kolegium Elektorów, uznając demokratę Joe Bidena za zwycięzcę listopadowych wyborów prezydenckich. Wcześniej jednak Kongres zmuszony był wstrzymać na kilka godzin swoje posiedzenie po bezprecedensowym wtargnięciu zwolenników Trumpa do gmachu amerykańskiego parlamentu. Sceny chaosu i przemocy w symbolu amerykańskiej demokracji wstrząsnęły światową opinią publiczną.

Reklama

Analogie między Trumpem a Kaczyńskim

O wydarzenia w USA lider PO został zapytany w piątek na konferencji prasowej w Katowicach. W jego ocenie można dostrzec analogie między postępowaniem Trumpa i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. - Kaczyński i jego ludzie są takim symbolem tych osób, które atakowały Kapitol. Niestety analogie są bardzo, bardzo proste. To Kaczyński jest człowiekiem, który niszczy demokratyczne instytucje. Kaczyński jest człowiekiem, który nie szanuje trójpodziału władzy. To Kaczyński zrujnował w Polsce praworządność, narażając nas na wielki konflikt z Unią Europejską - powiedział Budka.

Według niego, dziś rodzi się pytanie gdzie są: demokratyczna Polska, demokratyczna Europa i demokratyczna Ameryka. - I tutaj odpowiedź jest bardzo prosta - Kaczyński i Zjednoczona Prawica to jest dokładnie to, co reprezentuje sobą Trump - powtórzył szef Platformy Obywatelskiej.

Przekonywał, że we współczesnym świecie nie może być zgody na niszczenie instytucji, które zapewniają bezpieczeństwo obywatelom.

Kaczyński jak człowiek-bizon?

- Kaczyński jest takim symbolem tego człowieka-bizona - człowieka, który jest w stanie zniszczyć wszystko, byleby tylko zachować swoją władzę - stwierdził Budka. - I kiedy dzisiaj patrzymy na to, co wydarzyło się niedawno w Stanach Zjednoczonych, to możemy sami mieć właśnie to, co reprezentuje sobą obóz Zjednoczonej Prawicy: brak szacunku dla instytucji, demokratycznych reguł, ale przede wszystkim żądza władzy za wszelką cenę. Symbolem żądzy władzy za wszelką cenę jest właśnie Jarosław Kaczyński - powiedział lider PO.

Środowe wydarzenia w stolicy USA spowodowały też spór w Polsce. Politycy obozu rządzącego od kilku dni porównują zachowanie zwolenników Trumpa do działań polskiej opozycji. W piątek analogii tej użył m.in. szef MON Mariusz Błaszczak. - To, co widzieliśmy w Waszyngtonie dwa dni temu, to widzieliśmy podobne sceny na ulicach polskich miast, a w grudniu 2016 roku w polskim Sejmie, ale to było w wykonaniu opozycji, szczególnie polityków Platformy Obywatelskiej - powiedział minister w Programie Pierwszym Polskiego Radia. - Kiedy dziś nazywają szturm na Kapitol, czyli na parlament Stanów Zjednoczonych, atakiem na demokrację, to przypomnę, że w grudniu 2016 roku to oni atakowali polski Sejm, blokowali mównicę, to oni robili właśnie podobne działania - ocenił Błaszczak.

Zwolennikom Donalda Trumpa udało się w środę wejść m.in. do sali obrad Izby Reprezentantów oraz biura szefowej tej izby Nancy Pelosi. Zdjęcia przechadzających się po korytarzach Kongresu zwolenników Trumpa z flagami Konfederacji oraz bronią obiegły cały świat. Według informacji waszyngtońskiej policji w trakcie środowych zamieszek zginęły cztery osoby. CNN podała w piątek informację o śmierci kolejnej ofiary - policjanta rannego podczas zamieszek na Kapitolu.

Inauguracja prezydentury Joe Bidena odbędzie się 20 stycznia.