"Pycha kroczy przed upadkiem. Politycy nie są żadną specjalną kastą, która ma specjalne przywileje i której wolno więcej. Nie! Nie wolno!" - napisał na Twitterze Janusz Kowalski z Solidarnej Polski, komentując informacje tvn24.pl
Komentarz senatora PiS
- powiedział dziennikarzom szef klubu senackiego PiS Marek Martynowski, pytany o przypadek byłej wicepremier. - dodał.
Koalicja Polska: Przykład arogancji władzy
Rzecznik PSL Miłosz Motyka ocenił w środę na konferencji prasowej w Sejmie, że tłumaczenia Emilewicz - stwierdził Motyka. - podkreślił rzecznik ludowców.
Przewodnicząca UED Elżbieta Bińczycka oburzyła się - powiedziała Bińczycka. - dodała przewodnicząca UED.
Partyjny kolega: Lepiej było morsować
Z Jadwigi Emilewicz kpił także jej partyjny kolega, Michał Wypij. "A można było morsować" - napisał na Twitterze.
"Nierozważne działanie"
- tak z kolei ocenił doniesienia na temat Jadwigi Emilewicz szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski.
Sobolewski pytany w Radiu Plus o tę sytuację stwierdził, że z prawnego punktu widzenia Emilewicz ma rację. - ocenił.
- powiedział Sobolewski.
O co chodzi w aferze z synami Emilewicz?
Portal tvn24.pl napisał w środę, że trzech synów byłej wicepremier Jadwigi Emilewicz wzięło udział w zgrupowaniu narciarskim jak zawodowi sportowcy, choć nie mieli licencji, które do tego uprawniają. Jak pisze portal, licencje pojawiły się w wykazie Polskiego Związku Narciarskiego dopiero po tym, gdy dziennikarze tvn24.pl zadali o nie pytania.
Po publikacji portalu Emilewicz wydała oświadczenie, które zamieściła w mediach społecznościowych. Podkreśliła, że jej synowie od 6. roku życia są członkami klubów narciarskich i uczestniczą w zgrupowaniach i zawodach.