Trybunał Konstytucyjny opublikował w środę uzasadnienie pisemne wyroku z 22 października ub.r., w którym orzekł o niekonstytucyjności przepisu dopuszczającego aborcję w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu. Wyrok ma jeszcze w środę zostać opublikowany w Dzienniku Ustaw.

Reklama

Publikację uzasadnienia do wyroku TK w ostrych słowach skrytykowali w środę politycy Koalicji Obywatelskiej. Publikacja na stronie Trybunału Konstytucyjnego uzasadnienia do pseudowyroku pseudotrybunału w chwili, w której Polska jest w ogniu walki z pandemią, jest w mojej ocenie prowokacją ze strony Jarosława Kaczyńskiego - powiedział lider PO Borys Budka.

W jego ocenie celem tego działania jest "przykrycie nieudolności" działań rządu w walce z pandemią COVID-19. Dzisiaj rząd próbuje przykryć swoją nieudolność, próbuje przykryć fiasko programu szczepień. Próbuje odwrócić uwagę od tego, że nie zakupiono 15 mln szczepionek. Próbuje odwrócić uwagę od upadających przedsiębiorców i czyni to w sposób wyjątkowo cynicznie, czyni to grając zdrowiem i życiem Polek - podkreślił szef Platformy.

"To nie jest Trybunał, to nie jest wyrok"

Powtórzył, że "za rozpętanie wojny polsko-polskiej, za podpalenie Polski odpowiedzialny jest Jarosław Kaczyński". Dzisiaj obowiązkiem każdego z nas i każdej z nas, parlamentarzystów i parlamentarzystek Koalicji Obywatelskiej jest kolejny raz stanięcie po stronie polskich kobiet, polskich rodzin - zaznaczył Budka. Oświadczył, że "żaden praworządny rząd nie będzie respektował tego pseudoorzeczenia", które zapadło w sprawie aborcji.

To nie jest Trybunał, to nie jest wyrok. To są dranie. Dranie, którzy w najtrudniejszym momencie, jaki widziała historia współczesna Polski po raz kolejny wywołują wojnę polsko-polską. Idą na wojnę z Polkami, z rodzinami, zagrażają bezpieczeństwu ekonomicznemu i bezpieczeństwu stabilności polskich rodzin - oceniła z kolei wiceprzewodnicząca klubu KO i liderka Inicjatywy Polska Barbara Nowacka.

Jak dodała, rządzący robią to m.in. z przyczyn ideologicznych. Ona również wyraziła pogląd, że publikacja uzasadnienia do wyroku TK ma odwrócić uwagę opinii publicznej od "nieudolności" rządzących w obszarze gospodarki i ochrony zdrowia. A żeby to zrobić, uderzają w osoby najsłabsze i wymagające największej dzisiaj uwagi polskiego społeczeństwa - kobiety i rodziny, które myślą o swojej przyszłości i obawiają się co dalej - zaznaczyła Nowacka.

"Bo my za tymi prawami kobiet jesteśmy i będziemy"

Jej zdaniem październikowy "pseudowyrok" TK "od początku był polityczną grą fanatyków". Jedni i drudzy, ramię w ramię, próbują dzisiaj powiedzieć Polkom co mogą, a czego nie mogą. Otóż nie możecie nam tego mówić. Polki są tak samo mądre, gotowe do myślenia o swojej rodzinie, jak Francuzki, Niemki czy Włoszki. Dyskryminowanie nas jest niegodne i pokazuje tylko kim jesteście - podkreśliła posłanka.

Zadeklarowała, że KO pomoże każdej sile politycznej, która będzie dążyła do przywrócenia praw kobiet. Bo my za tymi prawami kobiet jesteśmy i będziemy - zapewniła Nowacka.

Monika Wielichowska mówiła, że aborcja nie jest nakazem, powinna być wyborem kobiety. To zawsze jest wybór trudny i bardzo bolesny, ale to kobieta powinna móc decydować, to kobieta powinna mieć prawo wyboru, bo to potem kobiety będą zmagać się z przeciwnościami losu i z trudnym życiem. Nie politycy, nie pseudosędziowie, nie kler, tylko kobieta zostaje najczęściej z tym sama. A od dziś za Polki będzie decydował w tej materii Jarosław Kaczyński. Nie ma na to naszej zgody - oświadczyła posłanka KO.

Według Kamili Gasiuk-Pihowicz "pseudowyrok" TK ma "moc wyłącznie polityczną, a nie prawną". W jego wydaniu brali udział tzw. dublerzy prawidłowo wybranych sędziów i nawet jeśli zostanie opublikowany sam wyrok, to będzie on obowiązywał tylko tak długo, jak długo będzie rządził PiS - dodała posłanka Koalicji Obywatelskiej.

Zwróciła uwagę, że ubiegłoroczny wyrok już "zbiera tragiczne żniwo", ponieważ już samo jego wydanie utrudniło wielu kobietom dostęp do legalnej aborcji, zmuszając je do urodzenia śmiertelnie chorego dziecka.

"Będziemy jak do tej pory udzielali pomocy prawnej"

Po konferencji prasowej KO Budka rozmawiał z radiem TOK FM. Zapewnił o wsparciu dla osób, które będą legalnie protestowały przeciwko orzeczeniu TK.

Będziemy jak do tej pory udzielali pomocy prawnej, jeżeli państwo będzie chciało karać za legalne i pokojowe protesty. Oczywiście będziemy przekonywać, że jedynym sposobem, by usunąć te nieludzkie rozwiązania z polskiego systemu prawnego - nawet jeżeli one nie istnieją, ale ta władza będzie próbowała je siłowo wprowadzać w życie - jest oczywiście zmiana władzy i że im szybciej ta władza upadnie, tym lepiej - dodał szef PO.

O godz. 18.30 przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie planowana jest demonstracja współorganizowana przez Ogólnopolski Strajk Kobiet.

Po wejściu w życie wyroku TK aborcja będzie legalna w Polsce w dwóch przypadkach: gdy ciąża zagraża zdrowiu i życiu kobiety oraz gdy powstała w wyniku czynu zabronionego (np. gwałtu lub kazirodztwa).

Hołownia: Bezprawny akt ma stać się dziś w Polsce prawem

W sprawie aborcji od 1993 r. zgadzaliśmy się, że nikomu ta ustawa nie odpowiada. Nawet tę zgodę na niezgodę wysadził Kaczyński rękami J. Przyłębskiej (prezes TK - PAP). Bezprawny akt ma stać się dziś w Polsce prawem. Można wspierać kobiety w heroicznych wyborach, ale nie wolno ich do nich zmuszać! - napisał w środę na Twitterze Szymon Hołownia.

Według Kosiniaka-Kamysza, zniszczenie kompromisu aborcyjnego w czasie pandemii jest podłością.

Prezes PSL odniósł się do tej publikacji na Twitterze. Rekordowa liczba zgonów, dramaty przedsiębiorców, chaos ze szczepieniami, a władza po raz kolejny wywołuje ideologiczną wojnę. Zniszczenie kompromisu aborcyjnego i odebranie wolności wyboru w czasie pandemii jest podłością. Ratujcie gospodarkę, a nie podpalajcie Polski! - oświadczył lider ludowców.