Wyrok TK? Lempart: To PiS-owskie kłamstwo

Reklama

Marta Lempart ma pretensje do mediów za to, że nazywają "oświadczenie magister Przyłębskiej" wyrokiem.

Strasznie przykro zaczynać dzień od słuchania kłamstw o tym. Nie wiem, co musimy zrobić, żeby te PiS-owskie bzdury nie pojawiały się w prawdziwych wolnych mediach. Prof. Rzepliński ocenił, że oświadczenie pani magister Przyłębskiej nie jest wyrokiem. Tak samo Helsińska Fundacja Praw Człowieka. To znak ostatnich trzech miesięcy, że trudno przejść jeden dzień, żeby ktoś nie powtarzał tego PiS-owskiego kłamstwa - mówiła w TOK FM.

Prowadząca rozmowę Karolina Lewicka nie zgodziła się ze słowami liderki OSK.

PiS zafundowało nam równoległy porządek prawny, w którym jest Julia Przyłębska z Trybunałem Konstytucyjnym, w którym jest to orzeczenie. I ono jest wydrukowane i będzie obowiązywać. Nie ma żadnego organu w Polsce, które mogłoby stwierdzić, że tego orzeczenia nie ma. Mimo naszej niezgody, w takiej sytuacji ustrojowej jesteśmy - argumentowała dziennikarka.

Nadal tak nie jest. Są wolne sądy, jest Europejski Trybunał Praw Człowieka. Lekarze, którzy zdecydują się kłamać, że to oświadczenie jest wyrokiem i będą odmawiać legalnej aborcji, skończą w sądzie - kontrargumentowała Lempart.

W ciągu trzech godzin zmobilizowaliśmy wczoraj 51 miast. Mimo tego, że jest PiS, policja i sączy się ta propaganda. Jakie jeszcze mamy dawać świadectwa? Taka jest siła ducha obywatelskiego, który wie, co jest prawdą, a co nie. Oni wiedzą, że to się nie kończy. Jest system obok, który doskonale wspiera kobiety w dostępie do aborcji. Dzięki tym protestom ludzie się o tym dowiedzieli - oceniła aktywistka.

Przyszedł czas próby. Można być przyzwoitym, albo nie. Można być lekarzem, który przestrzega prawa, które się nie zmieniło i można być lekarzem, który jest po stronie PiS, a przeciwko kobietom. To jest wybór - wyjaśniła.

To jest wojna na wszystkich frontach. Jeśli jakiś lekarz będzie łamał prawo i odmawiał aborcji, to naszą rolą nie jest pochylać się nad nim i mu współczuć, tylko iść przeciwko niemu w obronie osoby, której próbuje odmówić. To jest czas próby - powtórzyła w TOK FM.