Dziennik Gazeta Prawana logo

Kandydat PiS na RPO: Gdy to konieczne, jestem gotów iść pod prąd [WYWIAD]

29 marca 2021, 08:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bartłomiej Wróblewski
<p>Bartłomiej Wróblewski</p>/Agencja Gazeta
– W pierwszym tygodniu kandydowania głosy wsparcia pojawiły się od przedstawicieli trzech klubów i kół parlamentarnych spoza Zjednoczonej Prawicy. Jak na dzisiejsze plemienne relacje społeczno-polityczne, to chyba nie najgorsze referencje – ocenia swoje szanse na zostanie RPO Bartłomiej Wróblewski, kandydat PiS na to stanowisko

Paulina Nowosielska: W czym jest pan lepszym typem PiS na RPO od Piotra Wawrzyka, poprzedniego kandydata, który przepadł?

Bartłomiej Wróblewski: Cenię ministra prof. Piotra Wawrzyka. Niepodobna jednak, abym odnosił się do tego, kto jest lepszym kandydatem. Każdy z nas ma inne doświadczenia zawodowe i społeczne. Są też rzeczy, które mamy wspólne. Wywodzimy się ze świata akademickiego i nie jesteśmy obojętni na ludzką krzywdę.

Co się panu nie podobało w piątce dla zwierząt? Głosował pan przeciw i został zawieszony na dwa miesiące w prawach członka partii.

Zgadzałem się i z pomysłem na tę ustawę, i z większością regulacji. Kilka z nich szło jednak za daleko. Chodziło o ograniczenie uboju rytualnego, ale także możliwość ingerencji organizacji ekologicznych w produkcję rolniczą, długości okresów przejściowych i wysokości rekompensat. Tego rodzaju zmiany, nawet jeśli zgadzamy się z celem, muszą uwzględniać konstytucyjne prawa i wolności: wolność wyznania, a także prawo własności, swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, prawo do prywatności. Zabrakło czasu na dyskusję. Gdyby trwała dłużej, pewnie w większości spraw można by znaleźć rozwiązanie.

Prezes PiS wybranego RPO nie będzie w stanie zawiesić, ale czy pan byłby w stanie popaść w niełaskę, gdyby chodziło o inne kwestie, nie po myśli Jarosława Kaczyńskiego?

Z natury i przekonania mam nastawienie koncyliacyjne. Ale nie mam też problemu sygnalizować wątpliwości, innego punktu widzenia, a gdy to konieczne, jestem gotów iść pod prąd. Nie jest to jednak podstawowy sposób działania, raczej ostateczność. Wiem, jaka jest pozycja ustrojowa rzecznika praw obywatelskich i jaka wiąże się z tym odpowiedzialność. Gdybym sądził, że nie jestem w stanie sprostać, nie podjąłbym się kandydowania.

Wyobraża pan sobie takie potencjalne punkty sporne?

W każdym z obszarów, które wskazałem jako priorytety RPO, mogą, ale nie muszą pojawiać się różnice zdań. Przypomnę: chodzi m.in. o pomoc najsłabszym, w tym niepełnosprawnym i chorym, dzieciom i seniorom, osobom borykającym się z problemami mieszkaniowymi, kobietom dyskryminowanym płacowo bądź w zakresie świadczeń emerytalnych, czy ojcom pozbawionym kontaktu z dziećmi.  

CZYTAJ WIĘCEJ W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj