We wtorek Sejm uchwalił ustawę wyrażającą zgodę na ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE dotyczącej Funduszu Odbudowy. Za ratyfikacją było 211 posłów z klubu PiS, 46 posłów z klubu Lewicy oraz 22 z PSL. Ratyfikację poparła także m.in. piątka posłów koła Polska 2050 Szymona Hołowni. Przeciw głosowało m.in. 17 posłów współtworzącej Zjednoczoną Prawicę Solidarnej Polski, 3 posłów PiS, 11 posłów Konfederacji.

Reklama

Wicepremier Jacek Sasin odnosząc się w środę w Polsat News do sprzeciwu Solidarnej Polski wobec ratyfikacji, podkreślił, że to iż głosowali oni inaczej niż reszta klubu PiS nie oznacza, że zmieni się koalicja rządowa, bądź większość parlamentarna. - Ja żałuję, że doszło do takiego odmiennego głosowania. Podjęli taką decyzję - trudno, szkoda. To już za nami, idziemy do przodu - powiedział Sasin.

"Pewien dystans" polityków Solidarnej Polski i "kompromitacja" Koalicji Obywatelskiej

Jak zauważył, politycy Solidarnej Polski prezentują "pewien dystans w stosunku do UE", ale PiS nie popiera tej postawy i ma inny pogląd w tej sprawie. Według wicepremiera, przegłosowana we wtorek ustawa "jest bardzo dobra dla Polski" i pozwoli dzięki środkom europejskim dokonać "wielkiego modernizacyjnego skoku".

Zdaniem Sasina na uwagę zasługuje postawa Koalicji Obywatelskiej przy głosowaniu nad ratyfikacją

Doszło do totalnej kompromitacji totalnej opozycji. To co obserwowaliśmy w wykonaniu PO, KO w ostatnich tygodniach, czyli zupełne niezrozumiałe zapowiedzi głosowania przeciwko pieniądzom dla Polski, głosowania przeciwko - tak naprawdę Polsce w UE. To głosowanie wczoraj, to wstrzymanie się od głosu, to de facto było głosowaniem przeciw temu, aby Polska i Polacy mieli szansę na lepszą jakość życia dzięki tym pieniądzom, ale to było też głosowanie odrzucające obecność Polski w UE - oświadczył wicepremier.

Według Sasina, KO która miała "usta pełne proeuropejskich frazesów, okazała się tak na prawdę dzisiaj główną siłą antyeuropejską w Polsce".

"Dbamy o zachowanie naszej podmiotowości"

Wicepremier podkreślił, że nie podziela wątpliwości części polityków, że ratyfikacja ustawy o zasobach własnych to krok w kierunku federalizacji UE.

Jak dodał, decydując się na przystąpienie do Wspólnoty zaakceptowaliśmy w referendum, że oddajemy część suwerenności na rzecz Unii. My się oczywiście nie godzimy jako PiS z tym, aby Polska rozpłynęła się w jakimś jednym, wielkim państwie europejskim. Dbamy o zachowanie naszej podmiotowości - zapewnił.

PiS "gotowe do szerokiej współpracy" z Lewicą

Pytany o ewentualną przyszła współpracę PiS z Lewicą przy kolejnych rozwiązaniach prawnych, powiedział że PiS jest gotowe do szerokiej współpracy z partiami politycznymi.

My zawsze jesteśmy otwarci na bardzo szeroką współpracę w Sejmie i Senacie. Bylibyśmy bardzo zadowoleni gdyby opozycja porzuciła tą swoją totalność, którą od pięciu lat prezentowała i popierała dobre projekty dla Polski. Cieszę się, że część opozycji poszła tą droga, że ta nienawiść do PiS nie wzięła góry nad dobrem Polski. Szkoda, że tylko cześć opozycji prezentuje taką postawę - podsumował

Ratyfikacja decyzji Rady Europejskiej z grudnia ub. roku o zasobach własnych przez wszystkie kraje członkowskie jest konieczna m.in. do uruchomienia Funduszu Odbudowy gospodarek państw członkowskich po pandemii COVID-19. Z Funduszu Odbudowy Polsce ma przypaść ok. 58 mld euro (250 mld zł.). Z unijnego budżetu na lata 2021-2027 oraz z Funduszu Odbudowy Polska ma otrzymać łącznie 770 mld zł.

Reklama