Dziennik Gazeta Prawana logo

Jakub Banaś zawiadamia prokuraturę. Chodzi o fałszywy mail o samobójstwie

13 maja 2021, 09:43
[aktualizacja 26 maja 2021, 09:16]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marian Banaś
<p>Marian Banaś, prezes NIK</p>/PAP Archiwalny
Syn prezesa NIK Jakub Banaś podejrzewa, że za serią e-maili o jego rzekomym samobójstwie stoją ludzie służb specjalnych. Chodzi o wiadomości, które w przeddzień konferencji NIK w sprawie wyborów kopertowych dotarły do wszystkich delegatur.

Ktoś podszywający się pod Jakuba Banasia twierdził, że popełni samobójstwo wysadzając swój dom. Jak podaje RMF FM, syn prezesa NIK złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

Według Jakuba Banasia akcja była przygotowana i przemyślana. Treść wiadomości i sposób ich rozsyłania wskazuje na duży profesjonalizm autorów.

W zawiadomieniu do prokuratury syn prezesa NIK zwraca uwagę na reakcję policji na groźby. Dopiero po sześciu godzinach od otrzymania informacji funkcjonariusze zaczęli je weryfikować. Nad ranem pojawili się u matki Jakuba Banasia, a potem skontaktowali się z nim samym.

Jakub Banaś chce wyjaśnienia, czy działania były inspirowane i przeprowadzone przez "politycznie zaangażowanych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa lub porządku publicznego, w celu zapobieżenia lub zakłócenia porannej konferencji prezesa NIK".  

NIK: To pismo jest nieprawdziwe

Do delegatur NIK - jak pisał "Polsat News" trafił mail, "o tytule "Chcę popełnić samobójstwo. Wysadzę dom", podpisany jako Jakub Banaś. "Nikt mnie nie zamordował. To ja postanowiłem pożegnać się ze światem. Moje życie, moja świetnie zapowiadająca się kariera, zostały zrujnowane przez służby PiS. Szantażowano mojego ojca, aby zrezygnował ze stanowiska, miałem odegrać rolę karty przetargowej. Koniec tego, skończyło się. Każdy człowiek ma swoje granice wytrzymałości. Moje zostały już przekroczone. Wysadzę dom, zniszczę wszelkie dowody, już nigdy go nie przeszukacie. Już nigdy nie będziecie szantażować mnie, ani mojego ojca. Zostaję zapamiętany jako męczennik" - napisał autor pisma.

Zdaniem NIK, ten mail to fałszywka. " - powiedział Polsatowi Łukasz Pawelski z Najwyższej Izby Kontroli.

Na mail zareagowała jednak policja. Według "Onetu" o 6 rano policjanci pojawili się u Jakuba Banasia, by sprawdzić czy wszystko w porządku 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Polsat News
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj