Dziennik Gazeta Prawana logo

Debata kandydatów na RPO. Senator Staroń nie przyszła

12 czerwca 2021, 15:24
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Marcin Wiącek
<p>Marcin Wiącek</p>/Agencja Gazeta
RPO powinien być niezależnym adwokatem społeczeństwa - podkreślił w sobotę kandydat opozycji na Rzecznika Praw Obywatelskich podczas spotkania zorganizowanego przez Konfederację. Jeśli zostanę wybrany na RPO drzwi do mego biura będą otwarte dla każdego bez względu na światopogląd, poglądy polityczne - mówił.

Sejm ma się zająć wyborem nowego RPO na posiedzeniu w przyszłym tygodniu. Wspólnym kandydatem KO, KP-PSL, Lewicy, Polski 2050, koła Polskie Sprawy i posłów niezrzeszonych jest prawnik prof. Marcin Wiącek; pod jego kandydaturą podpisali się też posłowie Porozumienia, m.in. lider partii Jarosław Gowin, a także poseł PiS Zbigniew Girzyński. Kandydatką popieraną przez PiS jest senator niezależna Lidia Staroń.

Jak poinformowano senator Staroń nie przybyła na sobotnią debatę Konfederacji ze względu na inne obowiązki.

Wiącek o sprawie drukarza

Prof. Wiącek pytany był jakie stanowisko zająłby w sprawie drukarza z Łodzi, który odmówił wydrukowania w 2015 roku roll up’u dla fundacji LGBT. Był pytany czy byłoby ono takie samo jak obecnego RPO Adama Bodnara, który interweniował w tej sprawie twierdząc, że odmowa była niezgodną z prawem dyskryminacją ze względu na orientację seksualną. Profesor zaznaczył, że jeśli zostanie wybrany na stanowisko RPO drzwi do jego biura będą otwarte dla każdego "bez względu na światopogląd, poglądy polityczne, sposób postrzegania rzeczywistości". Dodał, że jego rolą będzie wysłuchanie każdej ze stron.

zaznaczył. Na sugestię, że Polacy powinni wiedzieć jakie poglądy ma osoba wybrana na RPO odpowiedział, że " - dodał.

Wiącek ocenia Bodnara

Dopytywany, czy wystawiłby krytyczną ocenę obecnemu RPO, który swoich poglądów mówił:  - powiedział.

Zapewnił, że ma wiele pomysłów, by odciążyć sądy. Jedną z nich jest to, by rozstrzyganie sporów pomiędzy osobami odbywało się w sposób ugodow, bez zaangażowania sądów na pierwszym etapie.

- mówił kandydat na RPO.

Kandydat opozycji na RPO o aborcji

Odniósł się też do sprawy aborcji w Polsce, podkreślając, że nie przedstawi swojego światopoglądu w tej sprawie, ale jako RPO będzie się trzymał obowiązującego prawa, które - jak zauważył - jest ukształtowane przez dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego z 1997 roku i z października 2020 roku. - stwierdził. Dodał, że spory światopoglądowe powinny się toczyć w parlamencie, gdzie są przedstawiciele społeczeństwa.

Zdaniem Wiącka wolność zgromadzeń jest jedną z fundamentalnych wolności państwa demokratycznego, a . Dodał, że jednym z pierwszych działań, gdyby został wybrany byłoby zorganizowanie seminariów dla funkcjonariuszy policji, by zwiększać ich wrażliwość i wiedzę dotyczącą tego, w jaki sposób traktować zatrzymanych m.in. na manifestacjach. - mówił.

Wiącek o lockdownie

Pytany czy ograniczenie podstawowych praw do przemieszczania się i działalności gospodarczej z powodu epidemii było legalne prof. Wiącek nawiązał do art. 22 Konstytucji, w którym mowa o wolności działalności gospodarczej, że

 - ocenił. Dodał, że jako RPO wystąpiłby do TK o zbadanie, czy obywatelom przysługują roszczenia odszkodowawcze ze względu na wprowadzane przez rząd ograniczenia.

Poruszono też kwestie zdrowotne. Prof. Wiącek powiedział, że jedną z pierwszych rzeczy jaką zrobiłby po objęciu urzędu RPO byłoby przygotowanie raportu ws. problemów w ochronie zdrowia, które pandemia obnażyła i przedstawienie go ministrowi zdrowia, by dostosować polskie prawo do takich sytuacji w przyszłości. Wspomniał tutaj o braku możliwości odwiedzin chorych w szpitalach, czy pożegnania z umierającym, brak specjalistów do obsługi respiratorów, zarządzaniem karetkami. Natomiast w kontekście szczepień przeciw COVID-19 przypomniał, że są one dobrowolne.

- powiedział. Zwrócił uwagę, że wiele osób nie robi tego ze względu na stan zdrowia, wykluczenie czy światopogląd. Dlatego - jak ocenił - podczas stanu epidemii można ewentualnie wprowadzać pewne zróżnicowanie ze względu na to, czy ktoś jest nosicielem wirusa. - mówił. Według profesora taka dyskusja powinna odbywać się w parlamencie, a osoba, która poczuje się z tego powodu dyskryminowana powinna mieć szybki dostęp rozstrzygnięcia tego na ścieżce sądowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj