Dziennik Gazeta Prawana logo

Lichocka sugeruje strach Tuska i Laska po raporcie. "Hańba na wieki"

12 kwietnia 2022, 11:04
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
JOANNA LICHOCKA
<p>JOANNA LICHOCKA</p>/Newspix
"Wersja wydarzeń dużo bardziej prawdopodobna, niż to, co przedstawiali ludzie Putina i Tuska. Mam nadzieję, że raport zostanie przedłożony Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka i Rosja zostanie zaskarżona za zamach terrorystyczny" - oceniła we wtorek poseł PiS Joanna Lichocka o raporcie dot. katastrofy smoleńskiej.

W poniedziałek wiceprezes PiS Antoni Macierewicz przedstawił raport kierowanej przez siebie podkomisji smoleńskiej, według którego katastrofa z 10 kwietnia 2010 r. była wynikiem ingerencji Rosji. Zdaniem Macierewicza zgromadzony materiał jest "bezspornym i niepodważalnym" dowodem na eksplozję, która rozpoczęła katastrofę smoleńską. Jak powiedział, raport "może i powinien stanowić podstawę podjęcia działań na arenie międzynarodowej, w tym możliwe złożenie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka".

Lichocka o raporcie Macierewicza

Lichocka, pytana na antenie TVP Info o ocenę raportu, odpowiedziała: .

Wskazała, że to, z czym mamy do czynienia w tej chwili, z tym szumem medialnym to "próba panicznego i gorączkowego storpedowania tego, co wczoraj Polacy mogli się dowiedzieć".  - przyznała Lichocka.

Zaznaczyła, że na "poziomie merytorycznym, eksperckim ta dyskusja mogłaby być twórcza, mogłaby zweryfikować tezy propagandy raportu Anodiny i raportu Millera, one by się po prostu nie utrzymały, dlatego zamiast argumentów merytorycznych, będą argumenty emocjonalne, będzie granie na emocjach, będą oskarżenia, różne oszczerstwa, będzie na przykład czepianie się poziomu prezentacji od strony technicznej, czy to dobra animacja czy to zła animacja, czy była literówka na planszy itd.".

 - oceniła posłanka PiS.

Lichocka podkreśliła, że raport podkomisji smoleńskiej jest "bardzo rzetelnym, wszechstronnym i drobiazgowym dokumentem, efektem prac o ogromnym zakresie".  - mówiła.

Zdradziła, że rozmawiała z kilkoma dziennikarzami liberalnych mediów i oni "w prywatnych rozmowach przyznają, że co najmniej bardzo poważnie biorą pod uwagę to, że tam był zamach, że tam były te dwie eksplozje, natomiast nigdy nie są w stanie przyznać się do tego, bo tak wielka jest presja tej strony, która służy Kremlowi w tej sprawie, że ci dziennikarze po prostu się boją".

 - wskazała. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj