Prezes PiS wygłosił oświadczenie w siedzibie partii w Warszawie, w obecności premiera Mateusza Morawieckiego, ministrów jego rządu, oraz najważniejszych polityków PiS. Kaczyński mówił o programie partii i planowanej serii spotkań polityków z wyborcami w całym kraju.

Reklama

Tak zawsze było, nasze programy, poważne i później realizowane programy, zawsze powstawały po długiej rozmowie z Polakami, prowadzonej w różnych okolicznościach, różne mieliśmy możliwości, ale ta rozmowa była zawsze. Ci eksperci, którymi są zwykli Polacy ze swoimi potrzebami, różnego rodzaju także obawami, a nawet frustracjami - to ci, którzy przekazują nam tę prawdziwą wiedzę o potrzebach naszego narodu, społeczeństwa; to są ci, którymi poglądami i potrzebami musimy się kierować - podkreślił lider PiS.

Jak wskazał, politycy PiS muszą "wiedzieć, jak to zrobić". "Uporządkować, jak zmienić to w coś, co jest potem wykonalne" - dodał. - To, co czyniliśmy w ciągu ostatnich ośmiu lat, a także w ciągu tych dwóch lat w latach 2005-2007, pokazywało, że takie programy można przygotować na podstawie tych rozmów, i można je realizować. Z dużym sukcesem, ale jak to zwykle w życiu bywa, szczególnie w życiu społecznym, nie stuprocentowym, wprowadzać je w życie i zmieniać Polskę - ocenił Kaczyński.

Mogę uczciwie powiedzieć, że po roku 2015 była już taka zmiana, że ten realny ustrój społeczno-gospodarczy Polski w ciągu tych lat się zmienił. Mechanizm eksploatacji części społeczeństwa i przejmowania w sposób nieuprawniony dóbr przez inną, dużo mniejszą, uprzywilejowaną część, został może nie do końca jeszcze zlikwidowany, ale w każdym razie radykalnie ograniczony. Będziemy w tym kierunku iść w dalszym ciągu - zapowiedział prezes PiS.

Zaznaczył, że Polska jest dzisiaj lepsza, niż była prawie już osiem lat temu. Ale - jak zaznaczył - inne są też potrzeby i inne ambicje. - Powstały też nowe problemy, w tym te najtrudniejsze, jak kryzys ekonomiczny, który przejawia się z punktu widzenia obywateli przede wszystkim w inflacji, i jak wojna - to największe z wyzwań - mówił Kaczyński.

Jak dodał, na te wszystkie wyzwania "musimy odpowiedzieć, ale po solidnej, niekrótkiej, chociaż oczywiście też nie nadmiernie długiej, rozmowie".

Reklama

Zapowiedział, że politycy PiS, na czele z premierem Mateuszem Morawieckim, przeprowadzą tysiące spotkań przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi. Dodał, że "ta drużyna" PiS, która będzie przeprowadzać spotkania, to będą w gruncie rzeczy wszyscy parlamentarzyści partii. - Tych rozmów będą tysiące. Rozpoczynamy tę drogę - zapowiedział Kaczyński.

Jak dodał, po rozmowach z Polakami, PiS będzie przedstawiać swoje wnioski, które "będą się wywodziły z oceny potrzeb, z tego wszystkiego co usłyszeliśmy". "Co musi być jeszcze w Polsce załatwione, aby Polska była silniejsza, żeby była bezpieczna i żeby była krajem, który realizuje to, co wielu ludziom w Europie wydawało się niemożliwe" - mówił Kaczyński.

Polska jest przyszłością. Przyszłość to Polska - dodał.

Rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek poinformował, że w całej Polsce planowanych jest kilkaset takich spotkań. - Ruszamy od tego weekendu, zaczynamy od soboty. Pierwszą miejscowością będzie Jasło, tam pan premier Mateusz Morawiecki rozpocznie tę akcję - powiedział. Dodał, że spotkania odbędą się również w Krakowie, Gdyni, Łodzi, Katowicach, Szczecinie, Poznaniu, Bydgoszczy, Lublinie, Wrocławiu.

Jak dodał, w niedzielę z wyborcami w Sandomierzu spotka się b. premier Beata Szydło. Spotkania polityków PiS odbędą się także w Gorzowie Wielkopolskim, Ostrowie Wielkopolskim, Siedlcach, Pile, Białogardzie, Bogatyni, Bielsku-Białej, Wieliczce, Radomsku i Świdnicy.

To tylko najbliższe dwa dni. Tych spotkań każdego dnia, każdego tygodnia będzie coraz więcej. Będziemy rozmawiać o programie, bo to Polacy są najlepszymi ekspertami, to Polacy wiedzą czego najbardziej potrzebują, czego najbardziej im brakuje - powiedział Bochenek.

Jak poinformował, w najbliższy weekend lider PiS nie ruszy w trasę. - W kolejnych najprawdopodobniej. Od czasu do czasu będzie się do nich przyłączał - mówił Bochenek. Dodał, że wynika to z planu PiS.

autor: Rafał Białkowski