Dziennik Gazeta Prawana logo

W co zagrał premier, mówiąc o podatkach

25 lipca 2009, 08:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W co zagrał premier, mówiąc o podatkach
Inne
Premier zapewnia: na 100 procent nie będzie podwyżki podatków w 2010 roku. Skąd ta deklaracja? Według Donalda Tuska świetnie radzimy sobie z kryzysem. "Rzeczywiście, wszystko na to wskazuje, że spowolnienie gospodarcze będzie mniejsze, niż zakładano" - przyznaje Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku.

"Wszystkie dane wskazują na to, że polska gospodarka jest w stanie lepszym niż sąsiadujące z nią gospodarki. I - tak zakończył swoją piątkową konferencję prasową szef rządu.

Dziennikarzom nie dał jednak szansy na zadawanie pytań. Nie wiadomo więc, czy ta obietnica odnosi się do wszystkich podatków. Najpewniej tak. Czemu? Bo wielokrotnie prezydent i politycy PiS zapowiadali, że nie poprą żadnej ustawy zakładającej wzrost obciążeń podatkowych. Lewica dopuszczała jedynie wprowadzenie trzeciej stawki PIT dla najlepiej zarabiających. To oznaczałoby, że nawet jeśli rząd przedstawi taki projekt, nie będzie miał on szans na uchwalenie.

>>>"Fatalnie, że nie podniosą podatków"

Ale Minister finansów i premier grozili, że obciążenia podatkowe wzrosną, jeśli prezes Narodowego Banku Polskiego nie znajdzie przynajmniej 10 mld zł zysku. A w czwartek minister skarbu mówił: albo sprzedamy spółki według nowego planu, albo będą wyższe podatki.

W piątek wszystko się zmieniło. a o zysku NBP nic nie mówił, zapewnił, że podatki nie wzrosną. "Kryzys okazuje się mniej groźny, jeżeli chodzi o Polskę" - wyjaśnił szef rządu. I dodał: "Powściągliwie i ostrożnie mogę powiedzieć, że pojawiają się sygnały, które świadczą o tym, że suchą nogą przechodzimy przez te najtrudniejsze miesiące."

>>>Tusk: W 2010 r. nie będzie wyższych podatków O jakich dobrych wiadomościach mówił premier? Pocieszające są informacje o poziomie bezrobocia i wysokości sprzedaży detalicznej. Miniony tydzień na giełdzie był najlepszym w roku. Rośnie też zainteresowanie na rynku polskimi obligacjami, szczególnie pięcio- i dziesięcioletnimi. "Wszystko na to wskazuje, że wzrost PKB w tym roku może być wyższy niż założony przez Ministerstwo Finansów" - uważa Ryszard Petru. Wskazuje też na poprawę koniunktury w niemieckiej gospodarce, co jest bardzo dobrym sygnałem dla naszego eksportu.

Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową podkreśla jednak, że mimo tych sygnałów tak "Ja byłbym bardziej ostrożny, nie wiedząc, czy uda się w jakiś inny sposób uzupełnić brakujące dochody budżetowe - uważa Wyżnikiewicz. Bo nikt nie ma wątpliwości: przyszłoroczny budżet będzie trudny i same przychody z prywatyzacji nie rozwiążą kłopotów ministra finansów. Jeśli więc nie wzrosną podatki, trzeba będzie ciąć wydatki.

>>>"Tusk robi dobrze, nie podnosząc podatków"

Eksperci chwalą premiera za piątkową deklarację, ale zwracają też uwagę, że jest ona bardziej polityczna niż merytoryczna. Nic dziwnego. Z przeprowadzonego kilka tygodni temu sondażu Homo Homini dla DZIENNIKA wynikało, że

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj