W prywatnym akcie oskarżenia Bąkiewicz stwierdził, że Frysztak znieważył go słowami powszechnie uważanymi za obraźliwe. Chodzi o konferencję prasową posła KO z 2 września, podczas której Frysztak mówiąc o starcie Bąkiewicza w wyborach z okręgu radomskiego, powiedział m.in. "dziś wspólnie rozpoczynamy akcję oporu i obrony Radomia i ziemi radomskiej przed faszyzmem, szowinizmem i nacjonalizmem tego człowieka".

Reklama

Bąkiewicz złożył prywatny akt oskarżeniu w Sadzie Rejonowym w Radomiu. Nie odpuszczam. Składam kolejny pozew przeciwko politykom Platformy Obywatelskiej. W zeszłym tygodniu przeciwko Izabeli Leszczynie, dziś przeciwko Konradowi Frysztakowi. Nie ma zgody na kłamstwa i manipulacje – napisał założyciel Marszu Niepodległości w środę na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Frysztak pozwał Bąkiewicza

To kolejny element walki wyborczej między Bąkiewiczem a ubiegającym się o reelekcję Frysztakiem. We wtorek poseł PO pozwał Bąkiewicza do sądu w trybie wyborczym. Chodzi o wypowiedzi kandydata PiS na posła w sprawie nagrań ujawnionych przez portal niezalezna.pl, które – jego zdaniem – mogą świadczyć o aferze korupcyjnej z udziałem parlamentarzysty KO. Na razie sąd nie wyznaczył terminu rozprawy.

W tej kampanii wyborczej Bąkiewicz już raz przegrał z Frysztakiem w trybie wyborczym. Sąd uznał założyciela Marszu Niepodległości za kłamcę wyborczego. Chodziło o nieprawdziwe - w ocenie sądu - przypisanie Frysztakowi na antenie Radia Radom wypowiedzi dotyczącej tego, że "polską suwerenność można sprzedać za dwie trybuny pobudowane na stadionie w Radomiu".

Autorka: Ilona Pecka