Powołanie rzecznika przewiduje jedna z ustaw z pakietu zdrowotnego minister Ewy Kopacz. Weszła ona w życie w maju.
>>>Szybkie odszkodowania dla ofiar lekarzy
Ale na rzecznika pacjenci wciąż czekają. Konkurs na to stanowisko trwa od czerwca, ministerstwo nie informowało, ani kto konkretnie się zgłosił, ani nawet ile osób. Właśnie ogłosiło, że .
W interesie pacjentów jest, by wyboru dokonano jak najszybciej. Rzecznik będzie "urzędem centralnym właściwym w sprawach ochrony praw pacjentów", podległym premierowi. Do niego będą się m.in. zgłaszać kobiety, którym szpital odmówi legalnej aborcji. Będzie interweniował w sytuacjach podobnych do tej, jaka miała miejsce podczas niedawnego strajku w Radomiu, gdy strajk pielęgniarek spowodował zagrożenie zdrowia i życia chorych. Za naruszenie zbiorowych praw pacjentów rzecznik może nałożyć karę 500 tys. zł.
Wybór osoby będzie zarazem wyborem wizji, jaką przyjmie rząd w tej kwestii. Pierwszą, rewolucyjną, reprezentuje , . Drugą, zachowawczą - mało rozpoznawalna urzędniczka, której sylwetki nie ma nawet w Wikipedii ani na stronie internetowej biura.
>>>Lekarski kodeks przed Trybunałem
Sandauera przedstawiać nie trzeba. To on założył stowarzyszenie Primum non Nocere, do którego zgłaszają się osoby schorowane i zagubione w systemie ochrony zdrowia, i jest jego liderem.
Sandauer ma jasną wizję, co by zrobił jako rzecznik. Od razu chciałby znowelizować niedoskonałą, jego zdaniem, ustawę. - mówi.
Jak będzie do tego dążył? Po pierwsze: zwolnienie od kosztów procesu w przypadku, gdy choremu nie uda się w sadzie udowodnić lekarzowi winy.
Kolejnym pomysłem jest , z którego pacjent mógłby od razu otrzymać pieniądze na niezbędne leczenie, a tym samym odstąpić od sądzenia lekarza.
Krystyna Barbara Kozłowska potwierdza, że nie będzie dążyła do zmian. - mówi. Ale uważa, że to jest jej zaletą. "Jestem zrównoważona i tak chcę sprawować urząd" - mówi.
Tym, że jest mało znana, się nie przejmuje. Podkreśla swoje kompetencje: skończone zarządzanie na MBA i prawo medyczne. Na złośliwości, że została powołana przez ministra Mariusza Łapińskiego z SLD, odpowiada: .
Otoczenie premiera nie daje żadnych sugestii, kogo wybierze premier. A co o tym sądzą politycy? - mówi Bolesław Piecha z PiS
- przewiduje Bartosz Arłukowicz z SLD. "Nie mam pojęcia, szczególnie że kandydatki nie znam" - dodaje Beata Małecka-Libera z PO.