Dziennik Gazeta Prawana logo

Przychodzi pacjent od lekarza do rzecznika

24 sierpnia 2009, 20:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Czy ukoronowaniem działalności Adama Sandauera, znanego obrońcy pacjentów, będzie objęcie urzędu Rzecznika Praw Pacjenta? Czy też przegra w pojedynku z Krystyną Barbarą Kozłowską, która tymczasowo kieruje biurem rzecznika? Tych dwoje kandydatów wyłoniono w drodze konkursu. Ostateczną decyzję premier podejmie w najbliższych dniach.

Powołanie rzecznika przewiduje jedna z ustaw z pakietu zdrowotnego minister Ewy Kopacz. Weszła ona w życie w maju.

>>>Szybkie odszkodowania dla ofiar lekarzy

Ale na rzecznika pacjenci wciąż czekają. Konkurs na to stanowisko trwa od czerwca, ministerstwo nie informowało, ani kto konkretnie się zgłosił, ani nawet ile osób. Właśnie ogłosiło, że .

W interesie pacjentów jest, by wyboru dokonano jak najszybciej. Rzecznik będzie "urzędem centralnym właściwym w sprawach ochrony praw pacjentów", podległym premierowi. Do niego będą się m.in. zgłaszać kobiety, którym szpital odmówi legalnej aborcji. Będzie interweniował w sytuacjach podobnych do tej, jaka miała miejsce podczas niedawnego strajku w Radomiu, gdy strajk pielęgniarek spowodował zagrożenie zdrowia i życia chorych. Za naruszenie zbiorowych praw pacjentów rzecznik może nałożyć karę 500 tys. zł.

Wybór osoby będzie zarazem wyborem wizji, jaką przyjmie rząd w tej kwestii. Pierwszą, rewolucyjną, reprezentuje , . Drugą, zachowawczą - mało rozpoznawalna urzędniczka, której sylwetki nie ma nawet w Wikipedii ani na stronie internetowej biura.

>>>Lekarski kodeks przed Trybunałem

Sandauera przedstawiać nie trzeba. To on założył stowarzyszenie Primum non Nocere, do którego zgłaszają się osoby schorowane i zagubione w systemie ochrony zdrowia, i jest jego liderem.

Sandauer ma jasną wizję, co by zrobił jako rzecznik. Od razu chciałby znowelizować niedoskonałą, jego zdaniem, ustawę. - mówi.

Jak będzie do tego dążył? Po pierwsze: zwolnienie od kosztów procesu w przypadku, gdy choremu nie uda się w sadzie udowodnić lekarzowi winy.

Kolejnym pomysłem jest , z którego pacjent mógłby od razu otrzymać pieniądze na niezbędne leczenie, a tym samym odstąpić od sądzenia lekarza.

Krystyna Barbara Kozłowska potwierdza, że nie będzie dążyła do zmian. - mówi. Ale uważa, że to jest jej zaletą. "Jestem zrównoważona i tak chcę sprawować urząd" - mówi.

Tym, że jest mało znana, się nie przejmuje. Podkreśla swoje kompetencje: skończone zarządzanie na MBA i prawo medyczne. Na złośliwości, że została powołana przez ministra Mariusza Łapińskiego z SLD, odpowiada: .

Otoczenie premiera nie daje żadnych sugestii, kogo wybierze premier. A co o tym sądzą politycy? - mówi Bolesław Piecha z PiS

- przewiduje Bartosz Arłukowicz z SLD. "Nie mam pojęcia, szczególnie że kandydatki nie znam" - dodaje Beata Małecka-Libera z PO.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj