Bodnar komentuje zachowanie Protasiewicza

W poniedziałek 15 kwietnia premier Donald Tusk podjął decyzję o odwołaniu Jacka Protasiewicza ze stanowiska drugiego wojewody wielkopolskiego. Decyzja, o której poinformowało Centrum Informacyjne Rządu (CIR), była efektem wpisów Protasiewicza w mediach społecznościowych, w których obrażał politycznych przeciwników i dziennikarza.

Reklama

21 kwietnia we Wrocławiu odbędzie się druga tura w wyborach prezydenckich. Jeśli wygrałaby ją Izabela Bodnar z Trzeciej Drogi, wówczas jej miejsce w Sejmie zająłby Jacek Protasiewicz.

Bodnar napisała, że "liczy na to, że Pan Protasiewicz nie obejmie tego mandatu i przypadnie on kolejnej osobie z listy". Wyjaśniła, że "to zdecydowanie nie czas na Sejm RP. Tu trzeba na początek wygrać ‘walkę z demonami’".

Zgodził się z nią Protasiewicz. "Ma Pani rację. Muszę zająć się sobą i nie zamierzam podejmować ewentualnie przypadającego mi mandatu poselskiego" – napisał na portalu X.

Protasiewicz przeprasza

Jest jednak szansa, że polityk może trafić do dolnośląskiego sejmiku. "Ciekawostka: jeśli Izabela Bodnar wygra wybory na prezydenta Wrocławia, a Jacek Protasiewicz nie przyjmie mandatu poselskiego, mandat po nim obejmie Natalia Gołąb, która uzyskała mandat radnej sejmiku wojewódzkiego — w jej miejsce do sejmiku wszedłby wtedy... Jacek Protasiewicz" – napisał Adam Boch, działacz Lewicy z Wielkopolski.

Tych doniesień nie skomentował Protasiewicz. Polityk jednak przeprosił za swoje zachowanie.

"Staszku, każdy ma swoje problemy, także zdrowotne. Ja też. Moja aktywność w ostatnich dniach w internecie była tego przejawem. Przepraszam wszystkich, którzy moimi wpisami poczuli się obrażeni lub dotknięci" – napisał do jednego z internautów.