Dziennik Gazeta Prawana logo

Gorąco na komisji ds. afery wizowej, poseł PiS wykluczony. "To jest Białoruś!"

28 maja 2024, 13:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zbigniew Bogucki
Warszawa, 28.05.2024. Członek komisji, posłowie PiS Zbigniew Bogucki na posiedzeniu sejmowej komisji śledczej ds. afery wizowej, 28 bm. w Sejmie w Warszawie. (aldg) PAP/Marcin Obara/PAP
Sejmowa komisja śledcza ds. afery wizowej wykluczyła we wtorek ze swojego składu Zbigniewa Boguckiego (PiS). Jak uzasadnił szef komisji Michał Szczerba, Bogucki jako wojewoda zachodniopomorski wydał tysiące zezwoleń na pracę związanych z zatrudnieniem cudzoziemców przy inwestycji Polimery Police.

We wtorek po godz. 13 przed sejmową komisją śledczą ds. tzw. afery wizowej stanął były prezes Grupy Azoty Tomasz Hinc, wezwany w kontekście zatrudniania obcokrajowców przy inwestycji spółki - Polimery Police. Hinc przybył wraz z pełnomocnikiem.

Wątpliwości co do bezstronności posła PiS

Szczerba poinformował, że z treści dokumentów przekazanych przez Grupę Azoty wynika, ze członek komisji Zbigniew Bogucki jako wojewoda zachodniopomorski w latach 2020-2023 wydał "tysiące zezwoleń na pracę związanych z zatrudnieniem cudzoziemców przy inwestycji Polimery Police". Zauważył też, że po Boguckim wojewodą zachodniopomorskim był Tomasz Hinc.

Zdaniem Szczerby, stwarza to uzasadnione wątpliwości co do bezstronności Boguckiego.

Początkowo przygotowany został wniosek o wyłączenie posła PiS z wtorkowego przesłuchania b. prezesa Grupy Azoty. Na prośbę przewodniczącego, wniosek zmodyfikowano, aby Bogucki został w ogóle wyłączony ze składu komisji.

Posłowie PiS: To jest Białoruś!

Komisja zdecydowała w głosowaniu o wykluczeniu Boguckiego. To jest Białoruś! - krzyczeli posłowie PiS.

Bogucki podziękował urzędnikom urzędu zachodniopomorskiego za ich pracę przy obsłudze wniosków o wydanie zezwoleń na pracę. Podkreślił, że wykluczenie go ze składu komisji odczytuje jako próbę pozbycia się osoby niewygodnej ze względu na doświadczenie i prawnicze wykształcenie.

Bogucki zauważył też, że wezwanie przez komisję byłych prezesów Orlenu i Grupy Azoty w sytuacji, gdy nie zostało przesłuchanych jeszcze 11 świadków, "jest wyrazem politycznego ukierunkowania prac komisji".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj