Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd PiS zignorował sygnały o inwazji Rosji na Ukrainę? "Musiałbym złamać tajemnice państwowe"

8 listopada 2024, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz
Warszawa, 06.11.2024. Prezes PiS Jarosław Kaczyński (C) oraz poseł PiS Antoni Macierewicz (L) na sali plenarnej Sejmu w Warszawie/PAP
Jarosław Kaczyński został zapytany o zarzuty formułowane przez szefa komisji badającej rosyjskie i białoruskie wpływy w Polsce w latach 2004-2024, gen. Jarosława Stróżyka, że rząd PiS nie reagował na doniesienia o zbliżającej się rosyjskiej inwazji na Ukrainę na przełomie 2021 i 2022 roku. Co powiedział prezes PiS?

Przyjdzie czas, ale to już zapewne będą lata, kiedy te sprawy związane z ostatnimi tygodniami przed inwazją będą wyjaśnione. W tej chwili musiałbym złamać różnego rodzaju tajemnice państwowe - oznajmił prezes PiS.

Reakcja Kaczyńskiego na słowa Siewiery

Jarosław Kaczyński był też pytany o wypowiedź szefa BBN Jacka Siewiery, że czasy kiedy Antoni Macierewicz kierował resortem obrony są w Biurze kojarzone z najgorszymi możliwymi.

Szef BBN Jacek Siewiera w czwartek w TVN24 powiedział, że jest sceptyczny, co do sposobu prowadzenia MON za czasów Antoniego Macierewicza (listopad 2015-lipiec 2017). W BBN tamte czasy są kojarzone z najgorszymi możliwymi. Jest wielu oficerów, wielu pracowników BBN, którzy bardzo źle wspominają tamten czas - powiedział Siewiera.

Szef PiS pytany w piątek przez dziennikarzy w Sejmie o te słowa powiedział: Najwyraźniej chce się jakoś ustawić w rzeczywistości, ale naprawdę pan Siewiera to nie jest to osoba, której wypowiedzi ja powinienem w ogóle komentować.

Kaczyński o zarzutach wobec Macierewicza

Kaczyński został też zapytany o pojawiające się zarzuty, jeśli chodzi o Macierewicza. Proszę państwa, ja w ogóle nie mam zamiaru mówić o tych pomówieniach, o tej obrzydliwości. Agentura to jest to, co widzicie po tamtej stronie, jeżeli chodzi o dzisiejszy układ w Sejmie - powiedział Kaczyński.

W ubiegłym tygodniu gen. Stróżyk omówił pierwszy niejawny raport z prac komisji ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich w latach 2004-2024. Poinformował, że komisja złoży wniosek do prokuratury ws. możliwości dopuszczenia się przez b. szefa MON Antoniego Macierewicza zdrady dyplomatycznej. Chodzi m.in. o wycofanie się resortu z programu pozyskania tankowców powietrznych. Ponadto gen. Stróżyk powiedział, że w zgromadzonych dokumentach komisja nie zidentyfikowała żadnych materiałów świadczących o istotnych działaniach podjętych przez ówczesny rząd, mających na celu przygotowanie Polski do wyzwań, jakie mogłyby się wiązać z agresją Rosji na Ukrainę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj