Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS będzie się naradzać. Po cichu

22 września 2009, 23:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
PiS będzie się naradzać. Po cichu
Inne
Bez mediów i publiczności, zamknięci przed światem. Właśnie tak ma wyglądać dzisiejszy kongres PiS. Dlaczego? Partia zamierza rozmawiać o swoich wewnętrznych sprawach. Efektem ma być demokratyzacja w PiS.

"Podczas pierwszej części kongresu, w 2006 roku dyskutowaliśmy o naszym programie. Siłą rzeczy ta dyskusja była więc skierowana na zewnątrz. Teraz jest dokładnie odwrotnie: " - tłumaczył decyzję o zamknięciu kongresu dla mediów rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Zdaniem polityka PiS wewnątrzpartyjne sprawy i tak nikogo postronnego by nie interesowały, więc brak możliwości obserwacji dyskusji dla nikogo nie powinien być problemem. Tyle oficjalne stanowisko.

>>> Czytaj więcej: Mniej władzy Kaczyńskiego w PiS

Nieoficjalnie niektórzy politycy partii Jarosława Kaczyńskiego są krytyczni. "Znów coś chcemy ukrywać. Po co? , tego że ktoś powie, że wciąż ? Przecież każdy to wie" - mówi jeden z naszych rozmówców. Inny z delegatów dodaje, że jego zdaniem kierownictwo partii chce ukryć to, że zmiany w statucie są tylko kosmetyczne, a o szumnie zapowiadanej demokratyzacji partii w ogóle nie ma mowy. "Panie redaktorze, przecież jeśli to będzie zamknięte, to nikt prosto do kamery panu nie powie, że , wszyscy się boją" - zaznacza.

Współpracownicy Jarosława Kaczyńskiego odpierają te zarzuty. ", a po sobotniej dyskusji będziemy jeszcze bardziej" - przekonują.

Jak ustaliliśmy, jedną ze zmian proponowanych do statutu PiS jest zapis, że . Jak to zmierzyć? Liczyć się będą wyniki osiągnięte w czasie ostatnich wyborów parlamentarnych i samorządowych. "To jakieś nieporozumienie" - mówi jeden z wpływowych działaczy. "To oznacza, że jeśli tuż przed wyborami , która siłą rzeczy dostałaby dobry wynik, to już następnego dnia po wyborach powinna zostać szefem regionu, a może i całego województwa!"

Co na to zwolennicy nowego statutu? " Proszę nie żartować, my takich rzeczy nie robimy" - zapewnia jeden z nich. I dodaje: "To jest pomysł o tyle dobry, że zakłada rywalizację, i to że premiowane będą teraz te osoby, które poważnie traktują swoich wyborców. Rywalizacja w polityce jeszcze nikomu nie zaszkodziła".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj