Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef PiS o Tusku: Mamy aferę starachowicką

1 października 2009, 12:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Afera hazardowa to afera Rywina i starachowicka w jednym - tak Jarosław Kaczyński ocenia oskarżenia wobec polityków Platformy Obywatelskiej o lobbowanie na rzecz firm hazardowych. Szef PiS sugeruje, że skoro szefowie kasyn wiedzieli, iż CBA podsłuchuje ich rozmowy z politykami, to w przecieku musiała maczać palce "góra".

"Jest to , bo pojawia się pytanie o to, w jaki sposób zainteresowani (podsłuchiwani właściciele firm hazardowych - red.) dowiedzieli się o podsłuchach CBA" - powiedział Jarosław Kaczyński.

>>>Prezydent wzywa premiera w sprawie afery

Mówił o zbieżności dat, która "uprawdopodobnia" jego tezę. Szef PiS przypomniał, że materiały Centralnego Biura Śledczego (które miały świadczyć o nieetycznym, a - według CBA - nawet o Później "zainteresowani", czyli szefowie firm hazardowych mieli dostać cynk o tym, że ich rozmowy z politykami są podsłuchiwane.

>>>Zobacz, jak Chlebowski rozmawiał z szefem firmy hazardowej

"Jeśli chodzi o ten lobbing to mamy do czynienia z materiałem nasuwającym skojarzenie z drugą aferą Rywina. " - powiedział Jarosław Kaczyński. Przypomniał, że w "Starachowicach" nie chodziło o premiera, lecz o samorządowców.

>>>Chlebowski: Nie lobbowałem

"Domagam się, aby ta kwestia w odpowiednim trybie była wyjaśniona. " - powiedział Kaczyński.

Szef PiS uważa, że sprawa ewentualnych nieprawidłowości w pracach nad zmianami w tzw. ustawie hazardowej

"Pytanie zasadnicze jest takie: czy Polska jest w epoce porywinowskiej, czy przedrywinowskiej; czy sprawa będzie ukręcana, czy będzie prowadzona, tak jak prowadzona być powinna?" - pytał J. Kaczyński na konferencji prasowej w Warszawie. Prezes PiS które - jego zdaniem - powinny być znane opinii publicznej.

Czwartkowa "Rzeczpospolita" podała, że w piśmie dotyczącym prac nad zmianami w tzw. ustawie hazardowej CBA ostrzegło prezydenta, premiera, władze Sejmu i Senatu, iż na tych zmianach budżet państwa może stracić 469 mln zł. Taka kwota miała pochodzić z dopłat nałożonych na firmy hazardowe, ale - według "Rz" -

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj