Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak rząd mówił CBA, jak sprawdzać stocznie

11 października 2009, 20:39
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Pismo ws. utworzenia  quot;Tarczy antykorupcyjnej quot;
Pismo ws. utworzenia quot;Tarczy antykorupcyjnej quot;/Inne
Premier sam chciał, żeby CBA to jemu w pierwszej kolejności, a nie śledczym, przekazywało materiały dotyczące nieprawidłowości przy prywatyzacji stoczni. Tyle że Biuro zrobiło to na długo po zakończeniu przetargu i w jednym rzucie. Ale za to o kolejnych krokach CBA wiedział resort sprawiedliwości i Prokuratura Krajowa.
Pismo ws. utworzenia "Tarczy antykorupcyjnej"

Wszystko było częścią projektu wymyślonego przez rząd, a nazwanego . W jego ramach CBA miało obowiązek przekazywać informacje o nieprawidłowościach przy prywatyzacji stoczni bezpośrednio do kancelarii premiera. I to zanim przekaże je prokuraturze.

Pismo Jacka Cichockiego do szefa CBA

Projekt ruszył w . Jacek Cichocki, sekretarz rządowego kolegium do spraw służb specjalnych wraz z ministrami przy udziale Centralnego Biura Antykorupcyjnego, ABW i SKW wytypował "". Wśród były m.in. sprzedaż stoczni w Szczecinie i w Gdyni.
CBA dostało polecenie przygotowanie "podręcznika" dla osób które nadzorowały prywatyzacje i przetargi, by wiedziały, jakie mogą na nie czyhać pułapki i zagrożenia. Ale przede wszystkim CBA miało wytypować osoby, które mogą działać "na szkodę Skarbu Państwa" i odsunąć je od prywatyzacji. Biuro swoje , nawet jeśli te informacje nie byłyby "dowodami winy" i nie nadawały się jeszcze do skierowania do prokuratury jako materiał do wszczęcia śledztwa.

Pismo Jacka Cichockiego do szefa CBA

Dodatkowo minister Cichocki polecił CBA, by od lutego 2009 roku Ale Biuro dopiero 5. i 9. października przekazało informacje o wątpliwościach przy prywatyzacji stoczni i przekazało te informacje nie tylko do kancelarii premiera, ale także do prezydenta i marszałków Sejmu i Senatu.

"Minister Kamiński zamiast wykonywać zapisy ustawy o CBA; zamiast, gdy powziął wiedzę o możliwości popełnienia przestępstwa informować właściwe organy, czyli prokuraturę, dokonuje operacji po raz kolejny . Wszystko wskazuje na to, że pan premier otrzymał ten materiał dzień później, niż marszałkowie i pan prezydent, co budzi ogromne zdziwienie. Wydaje się, że jako zwierzchnik i przełożony pana Kamińskiego powinien ten materiał otrzymać jako pierwszy" - mówił w sobotę rzecznik rządu Paweł Graś.

Dlaczego CBA tak postąpiło? Szefowie Biura nie chcą odpowiedzieć na to pytanie. Odsyłają do oświadczenia Mariusza Kamińskiego. Twierdzą, że w piśmie do premiera szef Biura , ale tłumaczył, że wciąż kompletuje niezbędne dokumenty. Spodziewał się bowiem, że śledczy zażądają ich, podobnie jak było w sprawie afery hazardowej.

czytaj dalej

Kamiński nie wyjaśnił jednak, dlaczego o zastrzeżeniach do prywatyzacji stoczni w Gdyni. Wprost.pl ujawnił bowiem w niedzielę stenogramy rozmów telefonicznych urzędników Agencji Rozwoju Przemysłu. Wynika z nich, że pod ofertę inwestora z Kataru.

CBA podsłuchiwało tych urzędników na bieżąco, w trakcie trwania procedury przetargowej. W takim razie ? W ramach "tarczy antykorupcyjnej" CBA miało obowiązek . Nieoficjalnie funkcjonariusze CBA uważają, że taki zapis w programie "tarczy antykorupcyjnej" mógł prowadzić do

"Zgodnie z poleceniem premiera Donalda Tuska podmiotów z udziałem Skarbu Państwa oraz zamówienia publiczne, w tym inwestycje Euro 2012 oraz prywatyzacje polskich stoczni. Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt. 6 ustawy o CBA, Biuro prowadzi działalność analityczną dotyczącą zjawisk występujących w obszarze właściwości CBA oraz , czego dowodem jest korespondencja prowadzona z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów - stwierdziła Małgorzata Matuszak, z Wydziału Komunikacji Społecznej CBA.

Z drugiej strony informacje o operacji CBA w związku z prywatyzacją stoczni Bowiem tylko oni mogli zaakceptować wnioski CBA o założenie podsłuchu urzędnikom Agencji Rozwoju Przemysłu, którzy odpowiadali za sprzedaż stoczni w Gdyni. Mieli także prawo, by , dlaczego chcą podsłuchiwać osoby odpowiedzialne za prywatyzację stoczni. Ostatecznie Czuma lub jeden z jego zastępców podpisał wnioski i przesłał do sądu, by uzyskać zgodę na podsłuchiwanie.

p

Kogo powiadamia szef CBA o podejrzeniu popełnienia przestępstwa

Zgodnie z art. 17 ust. 14 ustawy o CBA, szef CBA informuje Prokuratora Generalnego o wynikach i przebiegu kontroli operacyjnej, przedstawiając zebrane w jej toku materiały. Szef CBA ma również obowiązek bieżąco informować Prokuratora Generalnego o przebiegu i wyniku czynności operacyjno-rozpoznawczych polegających na nabyciu lub przejęciu przedmiotów pochodzących z przestępstwa, a także na przyjęciu lub wręczeniu korzyści majątkowej (art. 19 ust.2 ustawy o CBA). W przypadku uzyskania dowodów pozwalających na wszczęcie postępowania karnego lub mających znaczenie dla toczącego się postępowania karnego Szef CBA przekazuje Prokuratorowi Generalnemu materiały zgromadzone w wyniku czynności operacyjno-rozpoznawczych z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego (art. 17 ust.15 i 19 ust.5 ustawy o CBA). Obowiązek zawiadomienia prokuratora lub policji o popełnieniu przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego nakłada na instytucje państwowe i samorządowe w związku z ich działalnością również Kodeks postępowania karnego (art. 304 par.2 Kpk).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj