Na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu i grzywny skazał w czwartek Sąd Rejonowy w Kielcach czterech arbitrów piłkarskich, którzy przyznali się do korupcji w związku z sędziowaniem meczów Kolportera Korony Kielce w sezonie 2003-2004.

Sąd wymierzył oskarżonym kary od półtora roku do dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz grzywny w wysokości od 2,5 tys. zł do 20 tys. zł. Orzekł wobec nich zakaz zajmowania stanowisk związanych z organizacją i uczestnictwem w profesjonalnych zawodach sportowych na okres od roku do pięciu lat. Zasądził także przepadek kwot będących równowartością przyjętych łapówek.

Robert P., Arkadiusz D., Adam Sz. i Robert S. byli sędziami głównymi podczas spotkań piłkarskiej trzeciej ligi w sezonie 2003-2004. Sędziowali mecze Kolportera Korony Kielce z Motorem Lublin, Stalą Stalowa Wola, Sandecją Nowy Sącz, Górnikiem Wieliczka i Pogonią Staszów.

Oskarżeni przyznali się do tego, że przyjmowali od przedstawicieli kieleckiej drużyny piłkarskiej obietnice korzyści majątkowych i osobistych oraz obiecane korzyści w zamian za nieuczciwe zachowania, polegające na podejmowaniu podczas meczów decyzji sędziowskich korzystnych dla Korony. W dwóch przypadkach - gdy Korona mecz przegrała i bezbramkowo zremisowała - sędziowie nie dostali obiecanych pieniędzy.Łapówki wynosiły od 1 do 5 tys. zł. Jeden z oskarżonych przyjął także korzyść osobistą w postaci pomocy w uzyskaniu wysokiej noty u obserwatora z ramienia PZPN.

Wyroki zapadły bez procesu, gdyż oskarżeni przyznali się do zarzucanych czynów i dobrowolnie poddali się karze. Wymiar kar i środków karnych oskarżeni uzgodnili z prokuraturą, a sąd uwzględnił te wnioski.W uzasadnieniu wyroku sędzia Tomasz Piechota powiedział, że wina oskarżonych nie ulega wątpliwości. Przyznali się oni i złożyli szczegółowe wyjaśnienia, które znalazły potwierdzenie w wyjaśnieniach innych osób. Sędzia podkreślił, że przestępstwem jest nie tylko przyjęcie korzyści majątkowej lub osobistej, ale także przyjęcie obietnicy takiej korzyści, w zamian za nieuczciwe zachowania mogące mieć wpływ na wynik zawodów.Według sędziego oskarżeni będąc arbitrami głównymi mieli bardzo duży wpływ na końcowy wynik spotkań.

Zdaniem sądu stopień społecznej szkodliwości czynów oskarżonych jest bardzo duży, a działali oni z niskich pobudek, z chęci zysku."Ich zachowanie, w połączeniu z zachowaniem osób, które ich korumpowały, spowodowało m.in. wymierną szkodę dla klubu piłkarskiego Kolporter Korona Kielce, który nie tylko został zdegradowany do niższej ligi, ale także utracił sponsora (firmę Kolporter - PAP), a tym samym środki pieniężne" - powiedział Piechota.Zdaniem sądu tego typu zachowania spowodowały także utratę zaufania kibiców piłkarskich co do uczciwości sędziów piłkarskich, obserwatorów meczów, a także piłkarzy, trenerów i działaczy, którzy również czynnie uczestniczyli w procederze korupcyjnym.

Sąd po stronie okoliczności obciążających wziął pod uwagę znaczny stopień społecznej szkodliwości czynów i znaczny stopień zawinienia oskarżonych. Po stronie okoliczności łagodzących uwzględnił dotychczasową niekaralność, ustabilizowany tryb życia, przyznanie się do winy i złożenie wyczerpujących wyjaśnień oraz podjęcie współpracy z prokuraturą.Wyrok nie jest prawomocny.Akt oskarżenia w sprawie korupcji w Koronie obejmuje 43 osoby - działaczy, piłkarzy i sędziów piłkarskich.

28 z oskarżonych dobrowolnie poddało się karze. We wrześniu zapadły wyroki za korumpowanie i usiłowanie korumpowania sędziów, obserwatorów PZPN i zawodników drużyn rywalizujących z Koroną w lidze, wobec 21 osób, w tym byłych trenerów Korony - Dariusza W. i Andrzeja W. Pod koniec października odbędzie się posiedzenie w sprawie dwóch byłych piłkarzy, w tym byłego kapitana drużyny Arkadiusza B. Proces oskarżonych, którzy nie przyznali się, ruszy 10 listopada.Proces w sprawie korupcji w Koronie jest wynikiem jednego z wątków śledztwa dotyczącego korupcji w polskim futbolu, które toczy się od maja 2005 r. Do tej pory Prokuratura Apelacyjna we Wrocławiu postawiła zarzuty około 300 osobom.













Reklama