Dziennik Gazeta Prawana logo

Grad: Premier nie wspominał o dymisji

12 października 2009, 21:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Nawet dziennikarze nie potrafią znaleźć dzisiaj afery" - tak minister skarbu Aleksander Grad mówił w TVN24 o procesie sprzedaży stoczni w Gdyni i Szczecinie. Grad przyznał, że rozmawiał w sobotę z premierem Tuskiem na temat stoczni i ten nie wspominał nic o ewentualnej dymisji ministra skarbu.

"Nikt nie może mi zarzucić bezczynności w sprawie stoczni" - mówił Aleksander Grad w programie "Kropka nad i". Dodał też, że

"Może za bardzo chuchaliśmy i dmuchaliśmy, może urzędnicy zachowywali się zbyt służalczo wobec inwestora" - wyjaśnił minister.

>>>Platforma stoi murem za Gradem

"Jeśli byłoby ich trzech, i któryś byłby faworyzowany, wyrzuciłbym urzędników na zbity pysk" - stwierdził Aleksnader Grad.

z których wynika, że w 13 maja, w pierwszym dniu przetargu minister chciał go przerwać. Dlaczego? Bo inwestor z Kataru chciał się wycofać z transakcji. "Czy jedynemu inwestorowi, który chce kupić stocznie, nie można dać dodatkowo dwóch tygodni?" - pytał Grad.

>>>CBA donosi do prokuratury w sprawie stoczni

Minister wyjaśnił, że to sam inwestor pytał o możliwość przedłużenia internetowej licytacji. "Oni zadali pytanie, myśmy sprawdzili, czy jest możliwe pod względem prawnym. I oni po południu 13 maja zarejestrowali się w Internecie, by wziąć udział w licytacji" - wyjaśnił Aleksander Grad.

zawiadomił w ubiegłym tygodniu premiera, prezydenta, a także władze parlamentu. Według kancelarii premiera, szef CBA nie zawiadamiając o sprawie prokuratury nie dopełnił obowiązku, przez co doszło do działania na szkodę interesu publicznego.

z doniesienia szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego w sprawie domniemanego przekroczenia uprawnień urzędników ARP i MSP przez "utrudnianie przetargu" na sprzedaż stoczni w Gdyni i Szczecinie.

. "Poszczególne służby na bieżąco dawały nam informacje - naprawdę bardzo wartościowe, a CBA ani jednej krytycznej informacji nie dało. A są zobowiązani. Jeżeli wiedzieli, że coś jest w kwietniu nie tak, to obowiązkiem jest osłaniać szeroko rozumiane władze publiczne i funkcjonariuszy publicznych, a nie w październiku, jak jest afera i politycznie to się robi" - podkreślił.

"Gdyby CBA wgłębiło się w to, miało szczere intencje i wiedziało, jaka była chronologia zdarzeń, to by nie pisali takich wniosków" - dodał Grad.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj