Posiedzenie rządu rozpoczęło się jeszcze przed południem. O godzinie 14 Donald Tusk miał podać nazwiska trzech nowych ministrów: spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i sportu. Ale wszystko się przedłużyło.
Jak ustaliliśmy, potwierdziły się pogłoski o następcach Grzegorza Schetyny, Andrzeja Czumy i Mirosława rzewieckiego. Nowym ministrem spraw wewnętrznych zostanie wojewoda małopolski , sprawiedliwości - , a sportu - . Kwiatkowski i Giersz są wiceministrami w swoich resortach.
Nie zapadła jeszcze decyzja, kto zastąpi ministrów z kancelarii premiera - (który nadal pełni obowiązki rzecznika rządu), (szefa gabinetu politycznego Tuska i najbliższego współpracownika premiera) oraz . Wszyscy trzej są posłami i mają wrócić do pracy w Sejmie, by - jak zapowiadał szef rządu - wspomóc nowego szefa klubu PO Grzegorza Schetynę.
Decyzja zapadła dziś, ale po południu lub wieczorem. Ogłosił to szef prezydenckiej kancelarii Władysław Stasiak. Tłumaczył, że wnioski w sprawie powołania nowych szefów resortów dotarły do kancelarii dopiero po godzinie 16. Mimo to prezydent, ze względu na , jest gotów tak zmienić swój terminarz, by już jutro móc powołać nowych ministrów.