Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera po słowach ukraińskiego dziennikarza. Tak określił prezydenta Nawrockiego

27 sierpnia 2025, 08:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polsat, Gozdyra
Afera po słowach ukraińskiego dziennikarza. Tak określił prezydenta Nawrockiego/policja.pl
Ukraiński dziennikarz Witalij Mazurenko powiedział, że decydując się na weto ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy prezydent Karol Nawrocki zachował się jak pachan. - Tak określa się w rosyjskich więzieniach przywódcę kryminalnego - stwierdził na antenie Polsat News.

Prezydent Karol Nawrocki w poniedziałek zawetował nowelę ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy, która zakłada przedłużenie ochrony tymczasowej regulowanej unijną dyrektywą. Nawrocki chce m.in., by dostęp do opieki zdrowotnej dla Ukraińców był uwarunkowany odprowadzaniem składki zdrowotnej. Prezydent zapowiedział własną inicjatywę legislacyjną. Nawrocki argumentował także, że 800 plus powinni dostawać tylko Ukraińcy pracujący w Polsce.

Retoryka i zachowania pana Nawrockiego to nie są zachowania prezydenckie, tylko zachowania pachana. Tak określa się w rosyjskich więzieniach przywódcę kryminalnego - powiedział na antenie Polsat News ukraiński dziennikarz Witalij Mazurenko.

Prowadząca program Agnieszka Gozdyra powiedziała, że to "przekroczenie granicy".  To jest obraźliwe dla głowy państwa polskiego i wydaje mi się, że powinien pan się zastanowić, czy takie określenie jest na miejscu. Porównuje pan polskiego prezydenta do osoby z więziennego otoczenia. To jest przekroczenie granicy  - oburzyła się dziennikarka,

Dziennikarz o "ukrainofobii" w Polsce

Mazurenko brnął jednak dalej. Nie uważam, że to przekroczenie granicy. Ja porównuję zachowania konkretnej osoby, nie chcę podważać instytucji prezydenta. Jego zachowanie uderza w bezbronnych ukraińskich imigrantów- stwierdził.

Dodał że w ostatnim czasie zaostrza się zjawisko "ukrainofobii" w Polsce. W poprzednim roku sam byłem świadkiem 'ukrainofobii' dwa razy. Coś złego dzieje się w społeczeństwie powiedział. Jego zdaniem wynika to z faktu, iż "jest to przedmiot sporu historycznego pomiędzy Polską a Ukrainą, które w 2015 roku wszczęły polskie władze i które teraz wykorzystuje w wojnie informacyjnej Federacja Rosyjska.

Zwolniony z redakcji

Ukraiński dziennikarz nie zdecydował się na przeprosiny. Jak się dzisiaj okazało, w efekcie swoich wypowiedzi został zwolniony z redakcji Obserwatora Międzynarodowego.

Portal podkreślił, że słowa, jakie padły ze strony dziennikarza, to była jego prywatna opinia, "wypowiedziana bez wiedzy i zgody redakcji". "W żaden sposób nie odzwierciedla ona stanowiska naszej redakcji i nie wpisuje się w wartości, którymi się kierujemy" - podkreślił Obserwator Międzynarodowy.

Burza po słowach ukraińskiego dziennikarza

Szef Kancelarii prezydenta RP Zbigniew Bogucki, który powiedział, że dziennikarz "powinien być z urzędu ścigany za publicznie znieważenie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej". Zareagował także m.in. polityk PiS Przemysław Czarnek. "Jeśli to prawda, że p. Mazurenko nadal odbywa studia doktoranckie w KUL, choć od lat podobno robi to bezskutecznie, to za chwilę wystąpię do władz uczelni o relegowanie go z uniwersytetu. Nie ma dla takich miejsca" - przekazał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj