Dziennik Gazeta Prawana logo

Bosak komentuje słowa Zajączkowskiej-Hernik: Mamy prawo się nie zgadzać

15 września 2025, 10:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak/PAP Archiwalny
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w TVN24 odniósł się do "wątpliwości" swoich partyjnych kolegów, którzy zarzucali Ukrainie brak zestrzelenia dronów lecących w kierunku Polski. Bosak krótko odpowiedział: "Nie", wyrażając brak pretensji wobec Ukraińców. Określił jako "nierealistyczne" oczekiwanie, że Ukraina, mierząca się z masowymi atakami, zdoła zestrzelić wszystkie obiekty, nazywając takie sugestie "teoriami spiskowymi".

Prowadzący rozmowę w TVN24 Konrad Piasecki przypomniał, że to m.in. Konrad Berkowicz z Konfederacji wyrażał pretensje wobec Ukrainy. Bosak tłumaczył, że były to "wątpliwości, pytania", które politycy powinni sobie zadawać. Czy uważam, że można publicznie snuć wątpliwości? Odpowiadam: tak, można, natomiast czy ja je indywidualnie mam w tej chwili? Nie, jak poznam jakieś fakty, zobaczymy - mówił Bosak.

Wicemarszałek Sejmu stwierdził, że woli polityków z "nadmiarem wątpliwości" niż tych "wszystkowiedzących", którzy wypowiadają się, zanim pojawią się fakty. Tym samym zniuansował stanowisko swoich partyjnych kolegów, którzy zgłaszali wątpliwości, zanim pojawiły się rzetelne informacje.

Prowojenna histeria? Bosak się nie zgadza

Piasecki przywołał również słowa eurodeputowanej Konfederacji, Ewy Zajączkowskiej-Hernik, która w Parlamencie Europejskim mówiła o "nakręcaniu prowojennej histerii w Polsce" przez europejskich polityków, w celu "wciągnięcia Polski w wojnę na Ukrainie". Nie sądzę, że tak robią - odpowiedział Bosak w TVN24, dodając: Mamy prawo się nie zgadzać.

Odnosząc się do zarzutów o burzenie jedności polskiego przekazu w obliczu ataku, Bosak stwierdził, że "jest to jedność pozorna". My nie potrzebujemy jedności wokół tego rodzaju ocen. My potrzebujemy jedności wokół zupełnie innej sprawy, a mianowicie wokół wzmocnienia systemu obronnego naszego państwa - tłumaczył.

Wicemarszałek Sejmu podkreślił potrzebę rozróżnienia "poetyki debat parlamentarnych", często opierającej się na retoryce i złośliwościach, od "sposobu działania państwa".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj